
„Rosyjskie służby chcą rozchwiania społeczeństwa”
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, przekazał kolejne informacje ws. weekendowych aktów dywersji na polskiej kolei. – Służby pracują. Funkcjonariusze ABW zabezpieczają ślady, zbierają i weryfikują informacje, które zebrali do tej pory. Zleceniodawcy aktów dywersji, a wszystko na to wskazuje, że są to rosyjskie służby specjalne, bardzo by chcieli wiedzieć, w którą stronę postępowanie zmierza, za które sznurki nasi funkcjonariusze ciągną, po których nitkach chcą dojść do kłębka – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. – Rosyjskie służby chcą spowodować rozchwianie naszego społeczeństwa, chcą wystraszyć. Ja zapewniam, że nasi funkcjonariusze trzymają rękę na pulsie i sprawę do końca wyjaśnią – podkreślił.
Narada ws. aktów dywersji
We wtorek (18 listopada) odbyła się pilna narada poświęcona ujawnionym aktom dywersji na linii kolejowej Warszawa-Lublin. Nadzwyczajne spotkanie komitetu ds. bezpieczeństwa zwołał premier Donald Tusk. Wzięli w nim udział dowódcy wojskowi, szefowie służb oraz przedstawiciele prezydenta. Narada miała charakter niejawny, została zorganizowana w specjalnym pomieszczeniu resortu obrony narodowej. Głównym tematem omawianym w trakcie posiedzenia były akty dywersji. Przedstawiciele rządu i służb omówili szczegóły zdarzeń oraz wnioski, jakie należy wdrożyć po tych atakach. Do niebezpiecznych zdarzeń doszło na trasie prowadzącej z dworca Warszawa Wschodnia do stolicy województwa lubelskiego. Akty dywersji ujawniono na dwóch odcinkach: na trasie Sobolew-Życzyn oraz na odcinku Zarzeka-Puławy Azoty. Na pierwszym odcinku kolejarze naprawili uszkodzone wybuchem torowisko, z kolei na drugim odcinku niedaleko Puław udało się naprawić uszkodzoną sieć trakcyjną.
Przeczytaj także: Śledczy badają tor po torze. Tropów jest więcej, niż się spodziewano. „Bogaty materiał”
Źródła: IAR












