
W skrócie
-
Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie zdejmie krzyża z sali obrad Sejmu.
-
Podkreślił, że Lewica nie walczy z wiarą, lecz opowiada się za świeckim państwem.
-
Czarzasty został nowym marszałkiem Sejmu, zdobywając poparcie m.in. KO, PSL i Lewicy.
Marszałek Sejmu podczas pierwszej konferencji prasowej w nowej roli został zapytany, czy zdejmie krzyż z sali obrad izby.
– Jestem politykiem Lewicy. Lewica nigdy nie walczyła z wiarą i wiernymi. Lewica zawsze walczyła o państwo świeckie – odpowiedział Czarzasty.
Jak dodał, nie uważa, by elementem walki o państwo świeckie było zdejmowanie krzyża z sali obrad Sejmu, tym bardziej, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski chciał wprowadzić podobny pomysł w urzędach.
– W tej chwili już chyba nawet nikt o to nie pyta. Mówiąc wprost. Nie będę z sali sejmowej zdejmował krzyża – zapewnił Czarzasty.
Włodzimierz Czarzasty nowym marszałkiem Sejmu. „Nie będę zdejmował krzyża”
Zapytany, czy jako marszałek Sejmu ma już umówione spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, Czarzasty odparł: „jeżeli którykolwiek z nas poczuje potrzebę spotkania, to nasze kancelarie się skomunikują i będą rozmawiały”.
W głosowaniu kandydaturę Czarzastego poparli posłowie KO (od głosu wstrzymał się Michał Kołodziejczak), PSL (Zbigniew Ziejewski nie głosował), Polski 2050 (przeciw była Agnieszka Buczyńska, od głosu wstrzymał się Sławomir Ćwik, a Żaneta Śliwowska-Cwalina nie głosowała) i Lewicy.
Przeciw opowiedzieli się politycy PiS, Konfederacji oraz kół Razem, Wolni Republikanie i Konfederacja Korony Polskiej.












