
W skrócie
-
Niemcy planują zwiększyć liczebność armii do 260 tys. żołnierzy i wprowadzić nowe zasady poboru, w tym obowiązkowe badania lekarskie dla 18-letnich mężczyzn.
-
Rząd oferuje podwyżki płac, by zachęcić młodych do wstąpienia do wojska, a w razie potrzeby rozważa przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej.
-
Nowe przepisy są odpowiedzią na poczucie zagrożenia oraz naciski Donalda Trumpa na większą odpowiedzialność Europy za własne bezpieczeństwo.
W ubiegłym tygodniu niemiecki rząd doszedł do porozumienia w sprawie nowych przepisów dotyczących powołań do armii. Według władz w Berlinie do 2035 roku liczba żołnierzy ma się zwiększyć ze 180 tys. do 260 tys. Dodatkowo Niemcy chcieliby posiadać 200 tys. rezerwistów.
Od przyszłego roku wszyscy 18-letni obywatele mają otrzymać kwestionariusz dotyczący ich zainteresowania służbą wojskową. Mężczyźni będą mieli obowiązek go wypełnić, natomiast dla kobiet będzie on dobrowolny. Z kolei od 2027 r. wszyscy mężczyźni mający 18 lat będą musieli przechodzić obowiązkowe badania lekarskie pod kątem przydatności do służby.
Aby zachęcić młodych Niemców do wstępowania do armii, rząd postanowił zwiększyć o 450 euro pensję dla początkujących rekrutów. Od przyszłego roku będą oni mogli liczyć na miesięczny żołd w wysokości 2600 euro (11 030 zł). Jeśli nowe środki nie pomogą zwiększyć liczebności armii do zakładanego poziomu, rząd będzie mógł wprowadzić obowiązkową służbę wojskową.
Minister obrony: Myślę, że możemy być przykładem
Porozumienie w koalicji rządzącej dotyczące reformy, poprzedziły tygodnie dyskusji między CDU i SPD, które nie mogły dojść do porozumienia w sprawie jej kształtu. Ostatecznie przyjęto rozwiązania, które popierał pochodzący z SPD minister obrony Boris Pistorius, który zaznaczył, że im silniejsza będzie niemiecka armia, tym mniejsze szanse, że kraj znajdzie się w stanie wojny.
Jednocześnie Pistorius uważa, że niemiecki system mógłby być wzorem dla innych państw europejskich. – Jestem w bliskim kontakcie z premierem Francji Sebastianem Lecornu (…) i z Wielką Brytanią oraz innymi państwami. Nasz nowy model powołań jest całkiem nowoczesny. A nawet bardzo nowoczesny. Może mógłby on być przykładem też dla innych krajów? – stwierdził.
Zanim jednak nowe przepisy będą mogły zacząć obowiązywać w samych Niemczech, będą musiały zostać przyjęte przez Bundestag. Jeśli zmiany uda się przegłosować przed końcem roku, to będą one mogły wejść w życie od stycznia 2026 r.
Niemcy nadrabiają lata zaniedbań
Działania rządu w Berlinie są związane z panującym w Europie poczuciem zagrożenia wynikającym z trwającej wojny w Ukrainie i polityką prezydenta USA Donalda Trumpa, który od początku swojej kadencji zaznacza, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za swoją obronę.
Niemcy przez wiele lat zaniedbywały armię, a wydatki na obronność pozostawały poniżej wymaganych w ramach NATO 2 proc. PKB. W międzyczasie Berlin w 2011 roku zrezygnował również z obowiązkowej służby wojskowej, która obowiązywała mężczyzn w wieku od 18 do 23 lat.












