
Poranek był mroźny w całej Polsce, a najzimniejszy okazał się na południu, gdzie miejscami osiągnął dwucyfrowe wartości. W Zakopanem o godz. 7:00 było -10,7 st. C – wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na większą poprawę pogody w poniedziałek nie ma co liczyć.
Śnieg nie zniknie. W ciągu dnia znowu sypnie
W porównaniu z wcześniejszymi dniami, choć przelotnych opadów śniegu nie zabraknie, będzie spokojniej. Na południu i wschodzie kraju utrzyma się spore zachmurzenie z możliwymi większymi przejaśnieniami.
Rano trzeba uważać na lokalne mgły osadzające szadź, które mogą ograniczyć widzialność do 300 metrów.
„Bądźcie ostrożni na drogach i pamiętajcie o odpowiednich ubraniach i obuwiu!” – podkreślają eksperci IMGW w komunikacie zamieszczonym na Facebooku.
Najchłodniej w ciągu dnia będzie na północy. Na Podlasiu temperatury nie będą wyższe niż -2 stopnie Celsjusza, a w rejonie Pomorza, Kujaw, Warmii i Mazur możliwy będzie mróz na poziomie jednego stopnia poniżej zera.
Cieplej będzie w centrum, na zachodzie i południowym zachodzie: od zera do jednego stopnia na plusie, zaś na lokalnie na Podkarpaciu możliwe będą nawet trzy stopnie powyżej zera.
Zima wciąż groźna. Po zmroku dwucyfrowy mróz
Trzeba uważać na niebezpieczne zjawiska na południowych krańcach województw śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego.
Tam synoptycy prognozują zawieje i zamiecie śnieżne, które może powodować silny wiatr, osiągający w porywach do 80 km/h. Pomarańczowe alerty IMGW z tego powodu obejmują południowe powiaty Podkarpacia i południowo-wschodniej części Małopolski. W innych miejscach wydano z tego powodu ostrzeżenia pierwszego stopnia.
W Karpatach w poniedziałek podmuchy wiatru mogą osiągać 110 km/h, a w Sudetach do 80 km/h.
W nocy wróci siarczysty mróz. W powiatach nowotarskim i tatrzańskim po zachodzie słońca miejscami temperatury spadną do nawet -15 stopni Celsjusza – ostrzega IMGW.












