
-
Armia przejęła władzę w Gwinei Bissau, aresztowano prezydenta i ministrów.
-
Opozycja podejrzewa, że zamach stanu był prowokacją prezydenta, by unieważnić niedzielne wybory.
-
Rosja wyraziła zaniepokojenie destabilizacją kraju i wezwała do dialogu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W niedzielę odbyły się wybory w Gwinei Bissau – niewielkim państwie położonym w zachodniej Afryce, nad Oceanem Atlantyckim. W środę prezydent Umaro Sissoco Embalo ogłosił, że uzyskał reelekcję, zdobywając 65 proc. głosów. Swoje zwycięstwo ogłosił również jeden z 11 kandydatów opozycji – Fernando Dias de Costa.
Tego samego dnia zareagowała armia, która powołała Wysokie Dowództwo Wojskowe ds. Przywrócenia Bezpieczeństwa Narodowego i Porządku Publicznego. Zbuntowani wojskowi ogłosili, że aresztowali prezydenta Embalo. Razem z nim zatrzymani zostali szef sztabu generalnego, gen. Biague Na Ntan, jego zastępca, gen. Mamadou Toure oraz minister spraw wewnętrznych Botche Cande.
Armia tłumaczyła swoją ingerencję reakcją na „spisek destabilizacyjny wprowadzony przez niektórych polityków krajowych z udziałem znanego barona narkotykowego”.
Gwinea Bissau. Armia przejęła kontrolę nad państwem
W obronie prezydenta stanął jego główny rywal w wyborach, Dias de Costa. Zwrócił się do przedstawicieli armii, aby zawrócili żołnierzy do koszar, nie mieszali się w wybory i pozwolili komisji wyborczej ogłosić ich oficjalne wyniki.
W środę po południu rzecznik armii Dinisa N’Tchama odczytał oświadczenie w państwowej telewizji. Potwierdził, że armia przejęła pełną kontrolę nad Gwineą Bissau, zawiesiła proces wyborczy oraz zamknęła granice lądowe i powietrzne ze swoimi sąsiadami – Senegalem i Gwineą.
Gwinea Bissau stała się tym samym piątym krajem Afryki Zachodniej rządzonym przez juntę wojskową – obok sąsiedniej Gwinei, Burkina Faso, Mali i Nigru.
Gwinea Bissau. Zamach stanu, władza w rękach wojska
W czwartek koalicja ugrupowań opozycyjnych wobec prezydenta Embalo zażądała publikacji niedzielnych wyborów. „Nie ma powodu, aby przerywać proces demokratyczny. Fernando Dias de Costa żąda upublicznienia tych wyników” – brzmi oświadczenie przesłane agencji Reutera.
Rzecznik państwowej komisji wyborczej poinformował, że żołnierze zamknęli jej biura i lokale wyborcze i że nie planują ogłoszenia wyników.
Tymczasem Dias w swoim oświadczeniu oskarżył prezydenta Embalo o zorganizowanie „fałszywej próby zamachu stanu” w celu unieważnienia wyniku wyborów. Kandydat opozycji stwierdził bowiem, że dotychczasowy prezydent obawiał się przegranej.
Sam Embalo w rozmowie z francuskimi mediami poinformował, że został przesłuchany przez juntę, a miejsce jego pobytu jest nieznane.
Rosja reaguje na wydarzenia w Afryce. „Uważnie monitorujemy”
W sprawie głos zabrała Rosja, która zacieśnia relacje z wieloma państwami Afryki. W maju 2024 r. prezydent Embalo był najwyższym rangą politykiem afrykańskim biorącym udział w rosyjskiej paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa.
W lutym Embalo podpisał w Moskwie umowy zacieśniające współpracę wojskową z Rosją. Ponadto zaoferował Putinowi dostęp do boksytów i atlantyckiego portu Bissau.
Oba kraje blisko ze sobą współpracowały w czasach sowieckich – ZSRR był bowiem jedynym dostawcą broni do Gwinei Bissau. To w Związku Radzieckim – według kenijskiego magazynu „The African Executive” – przeszkolonych zostało ponad 70 proc. żołnierzy i urzędników cywilnych Bissau.
Teraz Rosja oświadczyła, że jest „zaniepokojona sytuacją w Gwinei Bissau” i zaapelowała do wszystkich sił politycznych o podjęcie działań na rzecz ustabilizowania sytuacji.
– Uważnie monitorujemy rozwój sytuacji – powiedziała dziennikarzom w Moskwie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa.
Gwinea Bissau. Długa historia zamachów stanu
Gwinea Bissau jest znanym centrum przemytu narkotyków do Europy. Za rządów Embalo handel narkotykami zaczął się rozwijać, a w raporcie Global Initiative Against Transnational Organized Crime z sierpnia opisano go jako „potencjalnie bardziej dochodowy niż kiedykolwiek wcześniej”.
W kraju doszło do co najmniej dziewięciu zamachów stanu i prób zamachów między 1974 r., kiedy kraj uzyskał niepodległość od Portugalii, a 2020 r., kiedy Embalo objął urząd w wyniku demokratycznych wyborów.
Sam Embalo twierdzi, że przetrwał trzy próby zamachu stanu w czasie swojej kadencji. Jego krytycy regularnie oskarżają go o prowokowanie kryzysów jako pretekstu do stosowania represji.
-
Osiem wyroków dożywocia. Rosjanie nie mieli litości po wybuchu na moście
-
Europa szykuje ofensywę. „Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia”












