
-
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie zgodzi się na oddanie Rosji terytoriów w zamian za pokój.
-
Andrij Jermak, szef sztabu Zełenskiego, po raz pierwszy komentuje aferę korupcyjną w ukraińskim rządzie i podkreśla potrzebę niezależnego śledztwa.
-
Delegacje Ukrainy i USA kontynuują prace nad planem pokojowym, lecz nadal pozostaje kilka spornych punktów do ustalenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W opublikowanym w czwartek ekskluzywnym wywiadzie Jermak podkreślił, że „dopóki Zełenski jest prezydentem, nikt nie powinien liczyć na to, że oddamy terytorium”.
„Żadna zdrowa na umyśle osoba nie podpisałaby dziś dokumentu o oddaniu terytorium” – zaznaczył.
Jermak przypomniał, że taki krok blokuje konstytucja. – Nikt nie może tego zrobić, chyba że chce sprzeciwić się ukraińskiej konstytucji i narodowi ukraińskiemu – dodał, zaznaczając, że obecnie Ukraina może rozmawiać „tylko o tym, jak wyznaczyć linię kontaktu„.
Jak wskazuje gazeta, takie stanowisko Ukrainy może „znacznie ograniczyć przestrzeń negocjatorom do osiągnięcia porozumienia pokojowego”, ponieważRosja nie wykazała gotowości do wycofania się ze swojego żądania dotyczącego terytorium.
Ukraina. Bliski współpracownik Zełenskiego o aferze korupcyjnej. „Presja jest ogromna”
W rozmowie z „The Atlantic” Jermak po raz pierwszy odniósł się także do afery korupcyjnej, jaka wybuchła w listopadzie w Ukrainie. Choć wyniki śledztwa nie wskazały bezpośrednio ani na Zełenskiego, ani na szefa ukraińskiego zespołu negocjacyjnego Ukrainy, zdaniem gazety cała sprawa mocno osłabiła pozycję obu polityków.
„Zełenski musi zrobić porządki. I powinien zacząć od Jermaka” – miał usłyszeć autor artykułu od wysokiego rangą europejskiego dyplomaty, który pozostał anonimowy.
Jermak przyznał w wywiadzie, że „presja jest ogromna”. – Sprawa jest dość głośna i potrzebne jest obiektywne i niezależne śledztwo, bez nacisków politycznych – stwierdził.
Wojna w Ukrainie. Kijów o kontynuacji prac
Jednocześnie Jermak poinformował w czwartek za pośrednictwem Telegramu, że ukraińscy i amerykańscy urzędnicy będą kontynuować prace nad planem pokojowym wspieranym przez Stany Zjednoczone.
„Pod koniec tego tygodnia wspólne prace delegacji ukraińskiej i amerykańskiej będą kontynuowane w celu rozwinięcia wyników osiągniętych w Genewie” – napisał szef sztabu Zełenskiego.
„Ważne jest, aby nie tracić produktywności i pracować szybko” – skwitował.
Plan USA dla Ukrainy. „Zostało kila punktów spornych”
W minioną niedzielę w Genewie odbyły się rozmowy delegacji USA i Ukrainy, poświęcone porozumieniu, bazującemu na 28-punktowym planie, który miał zostać opracowany przez przedstawicieli przywódców USA i Rosji – Steve’a Witkoffa i Kiriłła Dmitrijewa. W Szwajcarii spotkali się sekretarz stanu USA Marco Rubio i szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Również w niedzielę w Genewie przedstawiciele nieformalnej grupy E3 (Francja, Niemcy, Wielka Brytania) rozmawiali z reprezentantami UE, USA i Ukrainy.
Kijów zakomunikował, że pierwotny projekt planu pokojowego został tam zmieniony i obecnie dokument zawiera 19 punktów.
Trump przekazał we wtorek, że do ustalenia w porozumieniu pokojowym zostało tylko kilka punktów spornych, wobec czego polecił swojemu wysłannikowi Witkoffowi, by spotkał się z Władimirem Putinem. Minister (sekretarz) sił lądowych Dan Driscoll ma natomiast prowadzić rozmowy z Ukraińcami.
Źródło: „The Atlantic”, Reuters











