
W skrócie
-
W Alpach w Tyrolu lawina przysypała osiem osób, w tym turystów z kilku krajów.
-
W akcji ratunkowej uczestniczyli polscy ratownicy GOPR, służby lokalne i żołnierze Bundeswehry.
-
Część poszkodowanych doznała obrażeń, dwie osoby trafiły do szpitala po transporcie śmigłowcem.
W ośrodku narciarskim Stubaier Gletscher w Tyrolu zeszła lawina, która przysypała łącznie osiem osób. Do zdarzenia doszło w czwartek o godz. 9:25 w pobliżu przełęczy Daunscharte, w obrębie terenu poza wyznaczonymi trasami. Szczelina w pokrywie śnieżnej sięgała dwóch metrów szerokości.
Lawina w Alpach. Masy śniegu przysypały turystów
Masy śniegu dotarły częściowo również do dolnego odcinka stoku na trasie nr 9., która została następnie zamknięta. W pobliżu tego miejsca służby ratunkowe wydobyły sześć częściowo przysypanych osób. U części narciarzy zadziałały plecaki lawinowe.
Niedługo później ratownicy wydobyli kolejne dwie osoby, które miały poruszać się poza wyznaczonymi trasami. Jak podają austriackie media, lawinę mogła wywołać jedna z tych osób.
Akcja ratunkowa w Alpach. Pomagali Polacy z GOPR
Ponad 250 osób było zaangażowanych w akcję ratunkową, w tym ratownicy GOPR Karkonosze, którzy akurat odbywali szkolenie w rejonie lodowca.
„Działania prowadzono w rozległym terenie, wykorzystując psy lawinowe, zespoły z detektorami i sondami oraz technologię RECCO z pokładu śmigłowca. Na miejscu pracowało ponad 250 osób – lokalne służby górskie, alpejska policja, pracownicy kolei, ok. 60 ratowników z Czech i Polski oraz 60 żołnierzy Bundeswehry” – czytamy we wpisie GOPR Karkonosze na Facebooku.
Akcję poszukiwawczą zakończono o godz. 13:20. Spod śniegu wydobyto łącznie osiem osób – pięciu mężczyzn i trzy kobiety z Niemiec, Bułgarii i Austrii. Cztery osoby zostały lekko ranne, a dwie przetransportowano śmigłowcem ratowniczym do szpitala w Hall.
W ostatnich dniach w wysokich partiach Tyrolu spadło 70 cm śniegu. Ponadto silny wiatr jest w takich sytuacjach kluczowym czynnikiem sprzyjającym lawinom, ponieważ powoduje tworzenie się zasp śnieżnych.
„Dzisiejsze zdarzenie pokazuje, że nawet niewielka odległość od przygotowanej trasy może prowadzić w teren, który wymaga pełnej oceny ryzyka, wiedzy i wyposażenia. Należy pamiętać, że sąsiedztwo infrastruktury narciarskiej nie gwarantuje bezpieczeństwa – kilka metrów poza zabezpieczonym obszarem może oznaczać wejście w strefę o podwyższonej podatności na lawiny” – podkreślają ratownicy.
Źródła: Tirol.orf.at, Interia











