Nieoficjalnie: Morawiecki spotkał się z Nawrockim. W tle konflikt w PiS

Spotkanie Mateusza Morawieckiego i Karola Nawrockiego

„To Morawieckiemu zależało na spotkaniu, bo nasilone są obecnie frakcyjne walki w Prawie i Sprawiedliwości” – czytamy na Tvn24.pl. Jak mówiła wcześniej dziennikarka TVN24 Arleta Zalewska w „Podcaście politycznym” w TVN24+, na Karola Nawrockiego „orientują się liderzy poszczególnych frakcji PiS, bo to on będzie wskazywał na kolejnego premiera”. – Słyszałam, że pretekstem do tego spotkania mają być rozmowy nad projektem budżetu, uchwalanym teraz w Sejmie – mówiła w środę. W ostatnich dniach media ujawniły, że Mateusz Morawiecki i jego bliscy współpracownicy nie znaleźli się w zespole PiS pracującym nad nowym programem partii. 

Napięcia w Prawie i Sprawiedliwości

Ostre reakcje w PiS miał wywołać m.in. głośny wywiad Grzegorza Sroczyńskiego z Mateuszem Morawieckim w Gazeta.pl. Morawiecki powiedział między innymi, że nie chciałby w swoim rządzie Zbigniewa Ziobry, a w mediach Jacka Kurskiego. „Najbardziej – nie tylko zdeklarowanym wrogom – nie spodobało się to, że Morawiecki uznał, iż w sytuacji wojennego zagrożenia dopuszcza myśl o rządzie zgody narodowej z Koalicją Obywatelską” – pisała dziennikarka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska. – Wyobrażam sobie, że wtedy tworzymy rząd jedności narodowej. Wszystkie partie, tak jak to było w 1920 roku. Wyobrażam sobie tę sytuację, tym bardziej że w czasie dwóch gigantycznych kryzysów, które występowały w czasie, kiedy ja byłem premierem, zapraszałem pana wówczas przewodniczącego Tuska, zapraszałem wszystkich liderów opozycji – powiedział między innymi Morawiecki w podcaście Gazeta.pl „To nie takie proste”. 

Zobacz wideo Morawieckiemu bliżej do rządów z Braunem niż z Tuskiem

Spotkanie władz PiS

„Newsweek” informował, że w środę doszło do spotkania Prezydium Komitetu Politycznego PiS, które zorganizowano, „by nieco uspokoić nastroje w partii”. „Spotkanie na Nowogrodzkiej miało być ratunkowym spotkaniem, które zakończy konflikt harcerzy z maślarzami. Harcerze to frakcja Mateusza Morawieckiego, maślarze to frakcja, na której czele stoją w tej chwili Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek. Do maślarzy ma także należeć część dawnych ziobrystów. Ale pokoju nie ma i nie będzie” – opisywała dziennikarka Dominika Długosz.

Czytaj również: Zgrzyt między pałacem a rządem. Sikorski ujawnia kulisy. „Wiedziałem, że będą kłopoty”

Źródła: Tvn24.pl, Gazeta.pl, Gazeta Wyborcza, Newsweek

Udział