
W skrócie
-
Nocny atak rosyjskich dronów i rakiet na Kijów pochłonął życie jednej osoby, a siedem kolejnych zostało rannych, w tym dziecko.
-
Zniszczenia objęły m.in. budynek mieszkalny w dzielnicy Sołomianskiej, w którym wybuchł pożar spowodowany zestrzelonymi dronami.
-
W Kijowie i okolicach ogłoszono alarm lotniczy, a władze zaleciły mieszkańcom udanie się do schronów.
Rosyjskie drony uderzyły na Kijów w sobotę krótko po północy czasu miejscowego. Zginęła jedna osoba – poinformował szef kijowskiej administracji wojskowej, Tymur Tkaczenko.
Rosjanie zaatakowali Kijów przy użyciu dronów i pocisków rakietowych. W centrum miasta i we wschodnich przedmieściach słychać było wybuchy oraz odgłosy działania ukraińskich środków obrony przeciwlotniczej. Władze wezwały mieszkańców stolicy, aby udali się do schronów.
Kijów. Nocny atak Rosji, są poszkodowani
Jak poinformowały ukraińskie media, powołując się na szefa kijowskiej administracji wojskowej, siedem osób – w tym dziecko – zostało rannych.
Burmistrz Kijowa, Witalij Kliczko, poinformował, że ekipy ratownictwa medycznego zostały wysłane do kilku dzielnic. Na zdjęciach opublikowanych w Internecie widać płonący budynek mieszkalny.
„W dzielnicy Sołomianskiej na pierwszym i drugim piętrze 25-piętrowego budynku mieszkalnego wybuchł pożar wywołany przez fragmenty zestrzelonych dronów”- napisał Kliczko w kanale Telegram.
Wrogie działania Rosji. Alarm lotniczy w Ukrainie
Jak donosi „Ukraińska Prawda”, w Kijowie, obwodzie kijowskim oraz sąsiednich regionach ogłoszony został alarm lotniczy.
Ukraińskie siły powietrzne ostrzegły już w piątek, że stolica może zostać zaatakowana przez rosyjskie środki napadu powietrznego.











