
W skrócie
-
Ponad 600 osób zginęło w powodzi i osuwiskach w Azji Południowo-Wschodniej, głównie w Indonezji, Tajlandii i Malezji.
-
Ratownicy wciąż poszukują setek zaginionych, a do niektórych regionów nie udało się jeszcze dotrzeć przez trudne warunki.
-
Rządy krajów organizują pomoc humanitarną oraz programy wsparcia dla poszkodowanych.
W wyniku ulewnych deszczy monsunowych tysiące mieszkańców Indonezji, Tajlandii i Malezji pozostało bez dachu nad głową i środków do życia.
Do 442 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych w najmocniej dotkniętej przez niszczycielski żywioł Indonezji. Jak informują lokalne służby ds. klęsk żywiołowych, nie udało się do tej pory odnaleźć kolejnych 402 osób. Co najmniej 646 osób zostało rannych.
Ratownikom w niedzielę wieczorem wciąż nie udało się dotrzeć do dwóch regionów wyspy Sumatra. Próbę dostania się do mieszkańców z pomocą humanitarną podjęły dwa wysłane z Dżakarty okręty wojenne.
Tragiczne powodzie w Azji. Setki ofiar w Indonezji, Tajlandii i Malezji
Trudna sytuacja panuje także w Tajlandii, gdzie w wyniku najgorszej od lat powodzi zginęły co najmniej 162 osoby. Lokalne władze starają się dotrzeć z pomocą humanitarną do poszkodowanych. Rozpoczęło się także usuwanie szkód.
Rząd Tajlandii ogłosił już program odszkodowań dla osób, które w wyniku klęski żywiołowej straciły swoich najbliższych.
Dwie osoby zginęły także w Malezji, gdzie niszczycielskie powodzie zalały stan Perlis na zachodzie kraju.
Do katastrofy doszło w czasie pory deszczowej, która w tym regionie świata przynosi intensywne opady. Sytuację dodatkowo pogorszyły tworzące się tropikalne cyklony.












