
Prezydent Karol Nawrocki w nagraniu na platformie X poinformował, że podjął decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Zapowiedział, że w tej sprawie złoży do Sejmu własny projekt.
„I co ci psy zawiniły?” – skomentował decyzję prezydenta premier Donald Tusk.
„To weto boli najbardziej tych, którzy nie mogą się bronić. Ręce opadają” – napisał rzecznik rządu Adam Szłapka.
„Tym razem prezydent Nawrocki przeciw empatii i trosce o dobrostan zwierząt. Weto do tzw. ustawy łańcuchowej jest po prostu głupie. Ale taki to #PrezydentChaosu” – oceniła z kolei minister edukacji Barbara Nowacka.
Głos w sprawie zabrał także europoseł KO Krzysztof Brejza. „W swoim destrukcyjnym w wetowaniu Karol Nawrocki zemścił się również na zwierzętach. I przez jego weto psy nadal będą mogły być na łańcuchach. Bezduszne, polityczne, głupie i okrutne” – napisał.
„Trzeba nie mieć serca, aby stać po stronie tych, którzy krzywdzą zwierzęta” – napisał z kolei współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń.
Zakaz hodowli zwierząt na futra. Prezydent zdecydował, Konfederacja krytykuje
Prezydent Karol Nawrocki podpisał z kolei nowelizację ustawy, która wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra. – Ponad dwie trzecie Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz – podkreślił prezydent, uzasadniając swoją decyzję.
Zaznaczył też, że ośmioletni okres przejściowy, który przewiduje ustawa, jest uczciwy – pozwalający na racjonalne wygaszanie działalności oraz dający odpowiedni czas na podjęcie innej.
Ta decyzja została z kolei skrytykowana przez polityków Konfederacji.
„Niszczenie polskiej gospodarki i szkodzenie zwierzętom. Po wprowadzeniu zakazu znikną tysiące miejsc pracy bezpośrednio w branży futerkowej i dziesiątki tysięcy miejsc w branżach powiązanych. Z gospodarki wyparują setki milionów złotych generowane co roku przez branżę.” – napisał wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
„Konfederacja z ubolewaniem przyjmuje podpisanie zakazu przez Prezydenta, a z jeszcze większym ubolewaniem fakt, że za zakazem opowiedziało się 2/3 rzekomo prawicowego klubu PiS w Sejmie. Dążenie do osłabienia polskiej gospodarki nie po raz pierwszy połączyło liderów PiS-u i Platformy” – wskazał.
Sławomir Mentzen stwierdził z kolei, że prezydent „pod dyktando radykalnej lewicy, zgodził się na zniszczenie kolejnej gałęzi polskiego rolnictwa„.
„Klaszczący po uchwaleniu ustawy Jarosław Kaczyński razem z całą lewicą pójdą teraz dalej i będą domagać się zakazu hodowli kurczaków, świń i krów. Szkoda, że Prezydent nie obronił polskiej wsi przed Kaczyńskim, lewicą i pseudoekologami, pomimo że przed wyborami sprzeciwiał się Piątce dla zwierząt” – wskazał.
Karol Nawrocki a ustawa łańcuchowa. „Tworzyła nowe problemy”
Karol Nawrocki podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to – według niego – tzw. ustawa łańcuchowa była źle napisana.
– Zamiast rozwiązywać problemy tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa – podkreślił.
Zaznaczył, że teza, że polska wieś źle traktuje zwierzęta to krzywdzący stereotyp. – Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu – dodał.
Prezydent podkreślił, że dobrostan zwierząt jest ważny. – Dlatego składam do Sejmu prezydencki projekt ustawy, który pozwoli spuścić psy z łańcuchów – zapowiedział.
-
Sikorski uderzył w prezydenta. „Atakuje Unię Europejską i Ukrainę”
-
Czarna polewka od Karola Nawrockiego zabolała w Budapeszcie













