
-
Bundestag przegłosował rezolucję w sprawie budowy pomnika dla polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie.
-
Projekt pomnika ma być konsultowany z polskimi ekspertami i rozstrzygnięty w drodze konkursu.
-
Decyzja spotkała się z różnymi reakcjami polityków niemieckich, podkreślając zarówno historyczne znaczenie inicjatywy, jak i aktualne napięcia w relacjach polsko-niemieckich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zgodnie z rezolucją przygotowaną przez koalicyjne frakcje chadeków CDU/CSU oraz socjaldemokratyczną SPD, rząd federalny jest zobowiązany do ogłoszenia konkursu na projekt, który ma być konsultowany z polskimi ekspertami. Wybrane zgłoszenie zostanie przedstawione Bundestagowi.
Według informacji podawanych przez „Suddeutsche Zeitung” pomnik powinien stanąć „w sercu stolicy”, gdzie jednocześnie mógłby zostać zbudowany niemiecko-polski dom współpracy.
Niemcy. Pomnik dla polskich ofiar. „Gest pojednania”
Niemiecki parlament uznał, że najodpowiedniejszym miejscem dla stałego pomnika będzie lokalizacja dawnej Opery Krolla, gdzie znajduje się tymczasowy pomnik odsłonięty w czerwcu w formie Głazu Pamięci. W Operze Krolla 1 września 1939 roku ogłoszono atak na Polskę.
Jak stwierdziła rzeczniczka ds. polityki kulturalnej grupy parlamentarnej CDU Ottilie Klein, „dzięki godnemu, stałemu miejscu pamięci Niemcy wypełniają swoją historyczną odpowiedzialność i wysyłają wyraźny sygnał, że wyciągnęły wnioski z historii”.
Pomnik w centrum Berlina, poświęcony ofiarom II wojny światowej i niemieckiej okupacji, ma pełnić funkcje edukacyjne. Autorzy rezolucji twierdzą, że powstanie pomnika stanowiłoby „gest pojednania”.
Dyskusja w Bundestagu. Różne opinie w sprawie Polski
Głosowanie w Bundestagu poprzedziła ponad półgodzinna debata z udziałem przedstawicieli wszystkich frakcji parlamentarnych.
– Chcemy w ten sposób powiedzieć: „Polscy sąsiedzi i przyjaciele, opłakujemy wasze ofiary, czcimy ich pamięć i wiemy o niemieckiej winie. Chcemy godnego pomnika” – powiedział pełnomocnik rządu ds. współpracy z Polską Knut Abraham. – Chcemy tego pomnika szybko – dodał.
Z kolei deputowany Alternatywy dla Niemiec (AfD) Goetze Froemming powiedział, że debaty wokół pomnika nie sprawiły, że „polskie żądania reparacji ucichły”, a „napięte relacje z Polską nie poprawiły się, lecz pogorszyły„.
Froemming postulował ponadto, że w zapowiedzianym domu polsko-niemieckim powinno zawrzeć się także wątki o niemieckich ofiarach II wojny światowej. – Około 12 mln Niemców utraciło ojczyznę w wyniku ucieczki, wypędzeń lub deportacji, 2 miliony Niemców zginęły – mówił. Pytał także, dlaczego „wciąż powstają nowe pomniki upamiętniające zbrodnie dokonane w imieniu Niemiec”.
Kiedy mógłby powstać pomnik w Niemczech?
Za przyjęciem rezolucji opowiedzieli się obecni na sali plenarnej deputowani CDU/CSU, SPD, Zielonych oraz Lewicy. Przeciwko było dwóch deputowanych AfD, pozostali parlamentarzyści tego ugrupowania wstrzymali się od głosu.
Knut Abraham przekazał, że konkurs na pomnik ma zostać ogłoszony na początku 2026 roku i może być na niego przeznaczona kwota od 750 tys. do miliona euro. Środki przeznaczone na budowę pomnika zostaną natomiast ustalone w budżecie federalnym na 2027 lub 2028 rok.
Głosowanie nad rezolucją odbyło się dwa dni po niemiecko-polskich konsultacjach rządowych w Berlinie. Strona polska wielokrotnie podkreślała znaczenie pomnika dla poprawy dwustronnych relacji.
W uzasadnieniu wniosku do Bundestagu napisano: Unia i SPD wskazują, że niemiecka wojna zagłady przeciwko Polsce i reżimowi okupacyjnemu w latach 1939-1945 pochłonęła tam ponad 5 milionów ofiar. Jeszcze więcej Polaków deportowano do obozów koncentracyjnych lub do pracy przymusowej, Polaków prześladowano i więziono w Niemczech. Miasta i wsie w Polsce zostały celowo zniszczone, a dobra kulturowe skradzione. Polski naród miał zostać zmiażdżony.











