
Finlandia ws. gwarancji bezpieczeństwa
Premier Finlandii Petteri Orpo przekazał 2 grudnia podczas wspólnej konferencji ze szwedzkim premierem Ulfem Kristerssonem, że jego kraj nie może zaoferować Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Jednocześnie wyraził chęć pomocy. Polityk nawiązał w ten sposób do pierwszych doniesień ws. 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy. Pojawiły się wówczas spekulacje, że Finlandia miałaby zapewniać Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. – Nie prowadziliśmy żadnych dyskusji na ten temat. Nie wiem, dlaczego Finlandia została wspomniana w artykule. Gwarancja bezpieczeństwa to coś bardzo, bardzo poważnego. Nie jesteśmy gotowi udzielać gwarancji bezpieczeństwa, ale możemy pomóc w zabezpieczeniach. Różnica między nimi jest ogromna – mówił Orpo.
„Możliwości Finlandii są ograniczone”
– Jako mały kraj sąsiadujący z Rosją, Finlandia nie może udzielić gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie. Jest to całkiem naturalne, ponieważ nie dysponujemy wystarczającą siłą militarną do tego celu – wyjaśnił gen. Pekka Toveri, były szef fińskiego wywiadu, w rozmowie z Wirtualną Polską. Przekazał też, że „fińskie siły obronne dysponują dużą siłą w czasie wojny, ale niewielkimi aktywnymi siłami w czasie pokoju”, co sprawia, że Finlandia musi strzec przede wszystkim własnych granic. – W połączeniu z ponad 1300 km granicy z Rosją, gdzie Rosja zapowiedziała rozmieszczenie trzykrotnie większej liczby sił niż w 2021 roku, możliwości Finlandii w zakresie obecności wojskowej w Ukrainie są ograniczone – podsumował.
Co może zrobić Finlandia?
Toveri zwrócił też uwagę, że zapewnienia dotyczące bezpieczeństwa powinny pochodzić ze strony USA i wielkich krajów europejskich. – Finlandia uczestniczy w planowaniu gwarancji bezpieczeństwa w ramach „Koalicji Chętnych”. Jest gotowa wspierać gwarancje bezpieczeństwa w sposób, który zostanie ustalony później – stwierdził. Zgodził się też ze stwierdzeniem premiera Orpo, że najlepszą gwarancją bezpieczeństwa będzie silna ukraińska armia. – Finlandia może wspierać jej tworzenie poprzez udział w szkoleniach i finansowanie ukraińskiego przemysłu obronnego – ocenił Toveri.
Więcej na temat wojny w Ukrainie przeczytasz w artykule: „Ukraińcy mieli znów zaatakować rurociąg 'Przyjaźń’. Dostarcza ropę na Węgry i Słowację”.
Źródła:Wirtualna Polska, yle.fi, IAR










