
-
Premier Finlandii Petteri Orpo ostrzega przed poważnym zagrożeniem ze strony Rosji po zakończeniu wojny w Ukrainie.
-
Kraje wschodniej flanki UE apelują o wsparcie finansowe na obronność i solidarność w obliczu kryzysu bezpieczeństwa.
-
Fińska inicjatywa zakłada współpracę w zakresie obrony powietrznej, produkcji dronów oraz utrzymania wojsk lądowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Petteri Orpo wezwał kraje Unii Europejskiej do okazania solidarności z państwami wschodniej flanki, które graniczą z Rosją i Białorusią. Chodzi tu głównie o interesy Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii.
„Financial Times” podaje, że to one są największymi sponsorami Ukrainy pod względem udziału PKB, choć część ich gospodarek boryka się z problemami.
Wojna w Ukrainie to nie koniec? Premier Finlandii ostrzega
Kilka państw NATO ostrzegało wcześniej, że Rosja będzie gotowa do wzniecenia wojny z zachodnim sojuszem w ciągu trzech, a maksymalnie pięciu lat od zakończenia działań w Ukrainie.
– My wiemy, że kiedy w Ukrainie zapanuje pokój, Rosja nadal będzie stanowić zagrożenie. To oczywiste, że przeniosą swoje siły zbrojne w pobliże naszej granicy i w pobliże linii państw bałtyckich – powiedział Orpo w rozmowie z dziennikarzami „FT”.
Zdaniem premiera Finlandii konieczne jest przekonanie Unii Europejskiej do zwiększenia finansowania obronności wymienionych krajów. – To oczywiste, że potrzebujemy wsparcia (z Brukseli) – dodał.
Wydatki na pomoc Ukrainie. Polska inwestuje w obronność
Fiński lider wypowiedział się na ten temat przed wtorkowym szczytem państw flanki wschodniej w sprawie bezpieczeństwa regionu. Petteri Orpo został inicjatorem rozmów w Helsinkach, na które zaproszono także szefa polskiego rządu Donalda Tuska.
Miejsca przy stole negocjacyjnym przygotowano ponadto dla premierów Estonii, Łotwy, Szwecji i Bułgarii, a także prezydentów Litwy i Rumunii.
Spotkanie w stolicy Finlandii ma być próbą osiągnięcia wspólnych zdolności militarnych w takich obszarach jak obrona powietrzna, produkcja dronów i utrzymanie wojsk lądowych. Liderzy chcą także omówić kwestię logistyczną – jak przemieszczać oddziały i broń między sojusznikami.
„Estonia, Litwa i Polska są na dobrej drodze, aby w przyszłym rok wydawać na obronność ponad 5 proc. swojego PKB” – ocenili analitycy dziennika. Zauważyli również, że kraje te są w czołówce państw przeznaczających największą część PBK na pomoc Ukrainie. Według raportu Instytutu Kiel (dane od stycznia 2022 r. do października 2025 r.) Polska znalazła się na ósmym miejscu.
Pieniądze na ochronę wschodniej flanki Unii Europejskiej
Orpo zaznaczył, że dla Europy ważne jest, aby była gotowa do obrony, gdy Stany Zjednoczone zaczną wycofywać się z kontynentu. – Wiemy, że USA ograniczają swoją obecność i wsparcie w Europie, ponieważ mają wiele innych obaw dotyczących bezpieczeństwa – powiedział.
Wobec tego Finlandia – w związku z działaniami Rosji w Ukrainie – utrzymuje program budowy schronów przeciwlotniczych i gromadzi zapasy materiałów potrzebnych do przetrwania potencjalnych ataków. Jednocześnie trwają szkolenia ludzi na wypadek potrzeby mobilizacji wojskowej.
Tyle że kraj ten od ponad dekady zmaga się z kryzysem gospodarczym. Rząd, aby zapobiegać zwiększaniu zadłużenia, musi ograniczać wydatki. – Nasza gospodarka jest obecnie w bardzo złej sytuacji. To też z powodu zagrożenia z Rosji. Atmosfera w Finlandii jest bardzo napięta – wyjaśnił Orpo.
Szef fińskiego rządu oświadczył, że wschodnia flanka Unii Europejskiej chce znacznej części ze 130 mld euro przeznaczonych na obronę UE w kolejnym okresie budżetowym.
Pomoc finansowa dla Ukrainy. „Nie ma innego wyjścia”
Władze i eksperci niektórych państw frontowych – graniczących z Rosją i Białorusią – obawiają się, że porozumienie między Moskwą a Kijowem może sprawić, że kraje położone dalej na zachód będą przekonane o braku dalszego zagrożenia.
Orpo stwierdził, że Europę czeka „tydzień wielkiej wagi„, w którym będzie musiała udowodnić, że potrafi rozmawiać i działać w sprawie Ukrainy. Przedstawiciele państw mają dyskutować w czwartek o sytuacji finansowej Kijowa.
Podczas zapowiedzianego szczytu tematami będą umowa handlowa z krajami Ameryki Łacińskiej i wykorzystanie zamrożonych aktywów rosyjskich w celu pomocy Ukrainie, czemu jednak sprzeciwia się Belgia.
Pytany, co się stanie, jeśli aktywa pozostaną jednak nietknięte, Orpo odparł, że wizja ta jest zbyt trudna do wyobrażenia. – Nie chcę o tym myśleć, bo nie ma innego wyjścia – podsumował.
Źródło: „Financial Times”
-
Wyciekła tajna rozmowa. „Nie powinniśmy zostawiać ich samych z tymi ludźmi”
-
Ukraina nie może liczyć na sprawiedliwość? Prezydent Finlandii gorzko












