
W skrócie
-
Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski został oskarżony o przekroczenie uprawnień podczas udzielania gwarancji finansowych przez KOWR.
-
Zarzuty dotyczą wsparcia spółki Eskimos S.A. i spółdzielni Bielmlek mimo ich trudnej sytuacji finansowej.
-
Ardanowskiemu grozi od roku do 10 lat więzienia.
Zarzuty postawione Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu dotyczą dwóch wątków związanych z udzielaniem gwarancji finansowych wskazanym podmiotom przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
Afera w KOWR. Dwa zarzuty dla Ardanowskiego
Pierwszy z nich jest związany z udzieleniem spółce Eskimos S.A. gwarancji bankowych i kredytowych na łączną kwotę 100 mln zł. Ardanowski miał działać wspólnie z kierownictwem KOWR oraz byłym sekretarzem stanu w ministerstwie rolnictwa pomimo iż wiedzieli o złej sytuacji finansowej spółki i jej zadłużeniu oraz o „braku odpowiedniego zaplecza technicznego i doświadczenia w prowadzeniu skupu i przetwórstwa jabłek w skali całego kraju”.
Druga sprawa związana jest z udzieleniem przez KOWR gwarancji kredytowej w wysokości do 30 mln zł dla Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek.
Prokuratura twierdzi, że Ardanowski działając „wspólnie i w porozumieniu” z dyrektorem generalnym KOWR i prezesem spółdzielni udzielili gwarancji „mimo świadomości bardzo złej sytuacji finansowej spółdzielni oraz jej problemów ze spłatą zobowiązań”.
Ardanowski oskarżony. Grozi mu do 10 lat więzienia
Według prokuratury działania Jana Krzysztofa Ardanowskiego „doprowadziły do niecelowych i nieoszczędnych wydatków publicznych oraz wyrządziły szkodę interesowi publicznemu„.
Postawiono mu zarzuty z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego o odpowiedzialności za nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to kara od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura Regionalna w Warszawie przekazała w swoim komunikacie, że cztery osoby objęte śledztwem (wśród nich były dyrektor generalny KOWR Piotr S. i prezes spółki Eskimos S.A. Stanisław S.) przyznały się do winy i dobrowolnie poddały się karze.
20 lutego 2025 r. Sejm wyraził zgodę na pociągniecie Jana Krzysztofa Ardanowskiego do odpowiedzialności karnej. Ardanowski nazwał w marcu zarzuty „absurdalnymi”.











