
Dolnośląskie. Śmierć 26-latka
Do tragedii doszło w czwartek 1 stycznia po południu między miejscowościami Przedwojów i Krzeszów w powiecie kamiennogórskim. 26-letni mężczyzna zasłabł podczas zabawy na zaśnieżonej górce z 5-letnią dziewczynką. – Dziewczynka zachowała się w bardzo odpowiedzialny sposób i naciskała klakson samochodu, co zaalarmowało przechodzącego nieopodal młodego policjanta z dziewczyną. Funkcjonariusz usłyszał to i zareagował. Okazało się, że niestety poza wezwaniem służb niewiele mógł pomóc – mówiła w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” mł. asp. Katarzyna Trzepak z Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze.
„Coś wydarzyło się w ciele mężczyzny”
Na miejsce wezwano pogotowie. Życia mężczyzny nie udało się uratować. Choć ze zgłoszenia wstępnie wynikało, że 26-latek uderzył sankami w drzewo, wszystko wskazuje na to, że nic takiego się nie wydarzyło. – Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że coś wydarzyło się w ciele mężczyzny, w wyniku czego zmarł – informuje mł. asp. Katarzyna Trzepak.
Pierwsza pomoc. Jak się zachować?
Z zasadami dotyczącymi udzielania pierwszej pomocy można zapoznać się na rządowej stronie pacjent.gov.pl:
- „Oceń bezpieczeństwo poszkodowanego i swoje. Jeśli miejsce jest niebezpieczne, zadzwoń pod numery alarmowe i postaraj się ewakuować poszkodowanego w bezpieczne miejsce.
- Oceń stan poszkodowanego i przytomność. Zapytaj, co się stało. Jeśli poszkodowany Cię słyszy i reaguje – jest przytomny. Jeśli nie ma z nim kontaktu, ułóż go w pozycji bezpiecznej.
- Udrożnij drogi oddechowe. Połóż jedną rękę na czole, a drugą na brodzie poszkodowanego i odegnij jego głowę do tyłu. Usuń widoczne ciała obce z jamy ustnej.
- Oceń oddech. Przystaw policzek do twarzy poszkodowanego. Czujesz wydychane powietrze na swoim policzku, widzisz ruchy klatki piersiowej? Poszkodowany oddycha. Jeśli nie, ułóż go w pozycji bezpiecznej.
- Zadzwoń pod numer 999 lub 112 i wezwij pomoc.
- Wykonaj resuscytację lub zastosuj defibrylator.
- Zadbaj o siebie, zanim udzielisz pomocy. Załóż rękawiczki jednorazowe i maseczkę, aby nie narażać się na zakażenie”.
Co zrobić, gdy ktoś oddycha, ale jest nieprzytomny?
„Zatkanie dróg oddechowych, wychłodzenie, przegrzanie lub urazy mechaniczne mogą zagrażać utratą świadomości poszkodowanego. Jeśli jest on nieprzytomny, ale oddycha, ułóż go w pozycji bezpiecznej.
- Udrożnij drogi oddechowe przez odchylenie żuchwy. Zdejmij okulary – jeśli je ma.
- Połóż go na wznak i wyprostuj mu nogi.
- Rękę bliżej Ciebie ułóż pod kątem prostym w stosunku do ciała, a potem zegnij w łokciu pod kątem prostym. Dłoń powinna być skierowana w górę.
- Drugą rękę zegnij w łokciu i ułóż stroną grzbietową pod policzkiem z przeciwnej strony. Przytrzymaj ją jedną ręką.
- Drugą ręką zegnij dalszą nogę w kolanie i przekręć poszkodowanego na bok, w Twoim kierunku.
- Ułóż kolano, za które przetaczałeś poszkodowanego, pod kątem prostym w stosunku do biodra.
- Regularnie sprawdzaj oddech poszkodowanego aż do przyjazdu karetki.
- Osłoń poszkodowanego przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, np. słońcem lub deszczem. Jeśli czekacie na pogotowie powyżej 30 minut, odwróć poszkodowanego na drugi bok” – czytamy na pacjent.gov.pl.
Co zrobić, gdy ktoś nie oddycha?
W przypadku, gdy poszkodowany stracił przytomność i nie oddycha, jak najszybciej należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i prowadzić ją do momentu odzyskania przytomności przez poszkodowanego lub do przyjazdu karetki. „Resuscytacja polega na naprzemiennym wykonywaniu 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechów ratowniczych. Pomiędzy nimi udrażniaj drogi oddechowe. Najpierw ułóż osobę poszkodowaną na twardej i równej powierzchni. Klęknij z boku, na wysokości jej klatki piersiowej. Poproś inną osobę o pomoc i zmieniajcie się” – podaje portal pacjent.gov.pl. „Użyj defibrylatora, jeśli znajdziesz go w pobliżu. Może być np. w budynku użyteczności publicznej, jak dworzec, lotnisko, urząd, biurowiec. U dzieci poniżej roku uciskaj mostek na głębokość 1/3 wysokości klatki piersiowej. Używaj do tego tylko 2 palców: wskazującego i środkowego, ułożonych na środku klatki piersiowej. Przy oddechach nie zatykaj nosa dziecka” – radzą eksperci.
Czytaj również: Awaria pociągu „Biebrza” do Gdyni. 180 pasażerów uwięzionych w wagonach
Źródła: „Gazeta Wrocławska”, Gov.pl













