
-
We Francji dziedziczenie stało się ważniejszym źródłem bogactwa niż praca, co prowadzi do rosnących nierówności majątkowych.
-
Rosnące ceny nieruchomości i korzystne przepisy podatkowe sprzyjają koncentracji majątku w rękach nielicznych.
-
Sytuacja ta podważa ideę merytokracji i równości szans, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Przez długi czas Francja postrzegana była jako kraj, w którym praca zarobkowa była kluczem do awansu społecznego i wyższego statusu materialnego. Nauka, wysiłek i rozwój kariery zawodowej to obietnice, które we Francji kształtowały zbiorową wyobraźnię powojennego okresu Trente Glorieuses („30 chwalebnych lat”: 1945-1975 r.), charakteryzującego się dużym wzrostem gospodarczym i niskim bezrobociem. Jednak od tego czasu to dziedziczenie, a nie praca, stała się dla Francuzów głównym sposobem wzbogacania się.
We Francji majątek odziedziczony stanowi obecnie aż 60 proc. całości narodowych aktywów. Dla porównania, w latach 70. ubiegłego wieku było to 35 proc., czyli prawie dwa razy mniej.
Szacuje się, że do 2040 roku najstarsi Francuzi przekażą swoim dzieciom prawie 38 bilionów zł majątku. Niektórzy mówią już coraz śmielej o opanowującej kraj „dziedzicokracji”, która nieuchronnie zajmuje miejsce oficjalnie promowanej jeszcze we Francji merytokracji.
Liczby jednak nie kłamią. Niczym za czasów monarchii pochodzenie liczy się dziś bardziej niż zasługi.
Francja. Majątek z pokolenia na pokolenie
Tę zmianę w dużej mierze tłumaczy spektakularny wzrost cen nieruchomości od lat 90. XX wieku.
Wiele rodzin, które stały się właścicielami domów, gdy ceny były jeszcze przystępne, odnotowało gwałtowny wzrost wartości swoich nieruchomości i w konsekwencji powiększenia majątku. Nie miało to jednak bezpośredniego związku z ich wysiłkiem zawodowym. Dla wspomnianych gospodarstw domowych aktywa te stworzyły ogromną i trwałą przewagę majątkową, przekazywaną potomkom z pokolenia na pokolenie.
Dzisiaj połowa gospodarstw domowych, które odziedziczyły majątek, dysponuje średnio aktywami o wartości prawie dwukrotnie wyższej (ok. 1,86 mln zł) niż te, które nigdy nie otrzymały spadku (ok. 1 mln zł).
Milion złotych wolnych od podatku
Ponadto spadkobiercom na rękę idzie francuska skarbówka. Spadki i darowizny przekazywane najbliższej rodzinie, czyli dzieciom czy współmałżonkom, mogą liczyć na niskie opodatkowanie.
Rodzice mogą na przykład przekazać swojemu dziecku, co 15 lat, ponad 1,1 mln zł darowizny całkowicie zwolnionej od podatku. Do tego należy dodać liczne ulgi i techniki optymalizacji podatkowej, które skutecznie przyczyniają się do koncentracji majątku.
W rezultacie nierówności majątkowe rosną znacznie szybciej niż nierówności dochodowe.
Praca przez całe życie niczego już nie gwarantuje
Praca, choć wymagająca większych umiejętności niż kiedyś, nie gwarantuje już dostępu do dobrobytu. Spowolnienie wzrostu gospodarczego, stagnacja płac i rozwoju zawodowego oraz niepewność zatrudnienia sprawiają, że gromadzenie majątku poprzez osobisty wysiłek staje się coraz bardziej utrudnione.
Pracując nawet całej życie, statystyczny Francuz nie zarobiłby prawdopodobnie równowartości dziedziczonego rodzinnego kapitału.
Ponad 50 proc. francuskich aktywów w rękach 10 proc. obywateli
Francuska „dziedzicokracja” doprowadziła rzeczywiście do bezprecedensowej koncentracji bogactwa. 10 proc. Francuzów dysponuje dziś ponad połową narodowych aktywów, podczas gdy uboższa połowa obywateli posiada ich mniej niż 5 proc.
We „Francji dziedziców” przepaść między osobami, które dziedziczą nieruchomości lub aktywa finansowe, a tymi, które nie mają prawie nic do przekazania, wciąż się pogłębia. Majątkowe dysproporcje dotyczą również samych spadkobierców.
-
Prawie połowa z nich dziedziczy mniej niż 294 tys. zł,
-
podczas gdy 1 proc. otrzymuje średnio prawie 17 mln zł,
-
a 0,1 proc. dostaje w spadku nawet do 55 mln zł.
Ekonomicznie ten rosnący ciężar dziedziczenia stwarza wiele problemów. Osoby bez majątku rodzinnego mają utrudniony dostęp do nieruchomości czy środków finansowania projektów życiowych, jak:
-
założenie firmy,
-
kształcenia zawodowe,
-
edukacja dzieci.
Dla dużej części Francuzów dochód jest wykorzystywany przede wszystkim do utrzymania standardu życia, a nie do budowania majątku.
Z drugiej strony, osoby, które dziedziczą, mogą inwestować, kupić dom bez zaciągania dużego kredytu lub założyć firmę z dobrym kapitałem startowym. Choć, zdaniem niektórych ekonomistów, koncentracja kapitału niejednokrotnie hamuje produktywne inwestycje.
Masowe dziedziczenie jest dla Francji problematyczne także z innego powodu. Powstająca „Francja spadkobierców” podważa bowiem ideę równości szans, dyskredytując tym samym centralną wartość francuskiego ideału społecznego, mającego się rzekomo opierać na merytokracji.
Gdy pozycja społeczna i majątek w coraz większym stopniu zależą jednak od pochodzenia, trudno mówić o merytokracji.
Poczucie niesprawiedliwości z tym związane rośnie szczególnie wśród młodszych pokoleń, które zdają sobie sprawę, że sama praca nie wystarcza już do zabezpieczenia przyszłości.
Francja stoi zatem dziś przed społecznym wyborem: zaakceptować powrót „dziedzicokracji” lub ograniczyć koncentrację kapitału, przywracając pracy wiodącą rolę w dostępie do dobrobytu.
Z Paryża dla Interii Piotr Czarzasty
-
Prawdopodobnie najbardziej magiczna i malownicza wioska na świecie












