
-
Europejscy przywódcy podkreślają, że Grenlandia i Dania mają wyłączne prawo do decydowania o swoich sprawach.
-
W oświadczeniu przypomniano o umowie obronnej Danii z USA z 1951 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W oświadczeniu europejscy przywódcy przypominają o roli Stanów Zjednoczonych jako sojusznika w NATO oraz o ramach umowy obronnej między Królestwem Danii a USA z 1951 roku.
Podkreślają także, że „bezpieczeństwo Arktyki pozostaje kluczowym priorytetem dla Europy i ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego oraz transatlantyckiego”.
Oświadczenie europejskich przywódców ws. Grenlandii
„Wraz z wieloma innymi sojusznikami wzmocniliśmy swoją obecność, aktywność i inwestycje, aby utrzymać bezpieczeństwo w Arktyce i odstraszać potencjalnych przeciwników. Królestwo Danii – w tym Grenlandia – jest częścią NATO” – czytamy.
W dalszej części oświadczenia podkreślono, że bezpieczeństwo Arktyki powinno być budowane wspólnie, w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi.
Autorzy dokumentu zaznaczyli, że podstawą tych działań musi być poszanowanie zasad Karty Narodów Zjednoczonych, takich jak suwerenność państw, integralność terytorialna oraz nienaruszalność granic.
„Są to zasady uniwersalne i nie przestaniemy ich bronić” – podkreślają europejscy przywódcy.
„Grenlandia należy do jej mieszkańców. To wyłącznie Dania i Grenlandia mają prawo decydować w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii” – czytamy na końcu oświadczenia.
USA chcą przejąć Grenlandię. Europejscy przywódcy przypominają umowę z 1951 r.
W 1951 roku USA i Dania podpisały umowę o współpracy obronnej, na mocy której Amerykanie założyli w północno-zachodniej części wyspy bazę lotniczą Thule (od 2023 roku działa jako baza kosmiczna Pituffik).
Amerykańskie wojska były obecne na Grenlandii już w trakcie II wojny światowej, obawiając się zajęcia tego strategicznego terytorium przez hitlerowskie Niemcy, które zaanektowały Danię.
W 1954 roku ONZ potwierdziło, że terytorium Grenlandii nie jest już duńską kolonią, a częścią Królestwa Danii z własnymi władzami.
Przez kolejne dziesięciolecia Grenlandczycy zwiększali swoją niezależność, przejmując od władz w Kopenhadze kolejne uprawnienia. W 2009 roku doszło do rozszerzenia autonomii, a Grenlandia otrzymała prawo ogłoszenia niepodległości.
Budżet Grenlandii wciąż uzależniony jest od duńskich dotacji, dlatego lokalne władze wraz ze zmianami klimatycznymi szukają możliwości zarobku w postaci rozwoju turystyki czy wydobycia cennych złóż.
W 2020 roku za swojej pierwszej kadencji Trump proponował premierce Danii Mette Frederiksen kupno Grenlandii, spotkało się to z kategoryczną odmową. Duńskie władze w 1917 roku sprzedały USA trzy niewielkie wyspy na Karaibach.
-
Premier Danii złożyła deklarację. Chodzi o politykę Grenlandii
-
„Trump nie będzie miał Grenlandii”. Duńscy politycy szukają sojuszników












