
– Pan prezydent wyraził poparcie dla dzisiejszego protestu, utrzymał to stanowisko, że jest przeciwny procedowaniu umowy UR – Mercosur, zapowiedział też ustawy, jakie chce procedować w najbliższym czasie m.in. tę o ochronie produkcji rolno-spożywczej na terenie Polski – powiedział podczas konferencji po spotkaniu przedstawiciel protestujących rolników.
„Jest jeszcze czas”
– Jest jeszcze szansa na to, by zablokować szkodliwą umowę z Mercosur. Rządzący mogą to zrobić, na wszelkich polach dyplomatycznych mają szansę na to, by do niej nie dopuścić. Ale przede wszystkim rządzący powinni zacząć rozmawiać z rolnikami, bo od dwóch lat tego nie robią – powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że rolnictwo jest jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki.
Od rana rolnicy gromadzą się na warszawskim Placu Defilad, skąd mają ruszyć pod Kancelarię Premiera. Na miejscu delegacja protestujących ma się spotkać z Donaldem Tuskiem.
Protest rolników
Protest ma związek z planowanym głosowaniem w Radzie UE dotyczącym umowy handlowej z krajami Mercosur. Rolnicy zrzeszeni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników podkreślają jednak, że ich postulaty wykraczają daleko poza sprzeciw wobec tej umowy. Ich zdaniem rząd nie realizuje ustaleń przedstawionych podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem na początku kadencji.
Przewodniczący OPZZ Rolników Sławomir Izdebski wskazuje, że rolnicy domagają się m.in. uruchomienia programu „Locha plus” wspierającego hodowlę trzody chlewnej, zmian w gospodarce łowieckiej w walce z ASF, ułatwień w budowie magazynów bez pozwolenia powyżej limitu 300 m² oraz jasnych zasad kierowania pomocy finansowej wyłącznie do rolników faktycznie prowadzących produkcję. Krytykuje także projekt ustawy o „aktywnym rolniku”, podkreślając, że środowiska rolnicze nie zostały włączone w proces jego tworzenia.
Rolnicy zapowiadają, że chcą spotkać się z premierem, natomiast nie planują rozmów z ministrem rolnictwa. Jak podkreślają, minister nie wyraził woli dialogu. Ministerstwo Rolnictwa odpowiada, że protestujący również nie składali formalnej propozycji spotkania, choć ewentualny wniosek miałby zostać rozpatrzony.













