
-
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o cyfrowych usługach, co wywołało burzliwe reakcje wśród polityków.
-
Rząd i przedstawiciele koalicji krytykują weto, uznając je za zagrożenie dla bezpieczeństwa w internecie i walki z dezinformacją.
-
Opozycja oraz część prawicy chwali prezydenta, wskazując na ochronę wolności słowa i sprzeciw wobec cenzury w sieci.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek o zawetowaniu nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Nowe przepisy miały umożliwić prezesom Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wydawanie wobec platform internetowych nakazów usuwania nielegalnych treści dotyczących ponad 20 czynów zabronionych.
Prezydent zawetował ustawę o DSA. „Zdaje się, że kiedyś obiecał Konfederatom”
Decyzja prezydenta wywołała krytyczne reakcje ze strony przedstawicieli rządu. O weto został zapytany premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej tuż po spotkaniu z głową państwa. – Nie rozumiem, jak można zawetować ustawę, która ma usprawnić państwo w walce z pedofilią czy rosyjską dezinformacją w sieci – powiedział szef rządu.
Jak dodał, nie zamierza polemizować z decyzją prezydenta. – Zdaje się, że kiedyś obiecał (Nawrocki – red.) Konfederatom, że nie będzie wspierał tego typu inicjatyw i chyba to jest jedyne wytłumaczenie, bo innego nie znajduję – stwierdził premier.
Tusk zwrócił także uwagę na szerszy kontekst relacji między rządem a prezydentem.
– Obserwując od pewnego czasu, z jaką energią prezydent wetuje wszystko, co wychodzi z rządu, ostrzegłem ministrów, żeby zastanowili się, czy to ma sens. Składanie projektów ustaw, o których wiemy, że z poza merytorycznych powodów i tak będą wetowane, bo to są powody polityczne, żeby utrudnić rządowi funkcjonowanie, więc trzeba się przyzwyczaić, żeby naprawiać to, co jest kiepskie, bez ustaw – dodał.
Szef rządu podkreślił również deregulacyjny charakter nowelizacji. – Bardzo oczywisty akt deregulacyjny, nie wiem co się tam nie spodobało panu prezydentowi, więc chodzi chyba o to mechaniczne wetowanie, byleby nie ułatwić nam pracy i życia – powtórzył.
Komentarze po wecie Nawrockiego. „Cios wymierzony w Polskę i Polaków”
Krytycznie do decyzji prezydenta odniósł się także na platformie X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
„Prezydent Nawrocki zawetował ustawę, która nie tylko dawała narzędzia do zwalczania hejtu w internecie, ale także ruskiej dezinformacji, putinowskich kłamstw i mowy nienawiści. Napisać o tym 'błąd’, to jak nic nie napisać” – stwierdził szef MSWiA.
Głos w sprawie zabrał również Krzysztof Gawkowski, który w obszernym wpisie ocenił weto jako zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli. „Prezydent zawetował bezpieczeństwo w Internecie. To cios wymierzony w Polskę i w Polaków” – ocenił minister cyfryzacji.
Zdaniem Gawkowskiego Nawrocki wetując ustawę o usługach cyfrowych (DSA), „wystawił polskie dzieci na żer internetowym predatorom”. „To weto to nie jest obrona wolności słowa – to klauzula bezpieczeństwa dla pedofilów i oszustów, którzy mogą czuć się w polskiej sieci bezkarni” – stwierdził.
Minister cyfryzacji podkreślił, że ta ustawa stawiała obywateli na pierwszym miejscu: wzmacniała prawo do odwołania od decyzji platformy, dawała prawo do życia bez hejtu, oszustw i brudnych kampanii z zagranicy. „Wetując DSA Prezydent mówi: najpierw algorytmy, najpierw hejt, najpierw zło – dopiero potem obywatele. Wstyd!” – podsumował.
„Pedofilia w sieci? Rozbieranie zdjęć kobiet czy dzieci? Rosyjska propaganda? Z tym wszystkim można było walczyć, ale Wetomat Nawrocki stwierdził: weto. Za to potem będzie opowieść o „wartościach”. Szkoda, że nie tych prawdziwych” – napisał z kolei europoseł Lewicy Robert Biedroń.
„Absurdalne weto prezydenta Karola Nawrockiego – teraz jak Grok (wirtualny asystent oparty na sztucznej inteligencji – red.) wpakuje polskiego Prezydenta w strój bikini polskie państwo nie będzie mogło zareagować. Bo nie ma narzędzi. Pochopna i krótkowzroczna decyzja. Coś jak skok ze spadochronem tyle że bez spadochronu…” – ocenia wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
Do głośnej afery ze sztuczną inteligencją Elona Muska nawiązał również były minister sprawiedliwościAdam Bodnar. „Prezydent Karol Nawrocki postanowił zmienić swój pseudonim – teraz brzmi NOW GROCKY” – skomentował (pisownia oryginalna).
„Nawrocki staje w obronie wolności słowa”. Opozycja bije brawo prezydentowi
Część polityków decyzję prezydenta ocenia jednak pozytywnie. „Brawo panie Prezydencie. Mądra i słuszna decyzja o zawetowaniu ustawy, która wprowadzała cenzurę w sieci” – komentuje poseł PiS Andrzej Śliwka.
Prezydenckie weto pochwala też europoseł PiS Maciej Wąsik. „Prezydent zawetował ustawę, którą Koalicja 13 grudnia próbowała wprowadzić cenzurę internetu. Urzędnicy i 'zaufane NGO-sy’ miały decydować, co będzie usuwane z sieci. Tusk przegrał walkę o swoje 'Ministerstwo Prawdy’. Brawo” – napisał na portalu X.
„Prezydent Karol Nawrocki staje w obronie wolności słowa! To jasny sygnał, że nie ma zgody na cenzurę i arbitralne decyzje urzędników dotyczące tego, co wolno nam publikować w internecie. Internet musi pozostać przestrzenią wolnej debaty, a nie miejscem kontrolowanym przez polityczne naciski” – pisze z kolei Piotr Müller.
Zdaniem europosła PiS „Prezydent Nawrocki pokazał, że hasło 'Po pierwsze Polska! Po pierwsze Polacy!’ to nie tylko słowa, ale realne działania w obronie naszych podstawowych swobód”.












