
W skrócie
-
Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na Ukrainę, używając nieuzbrojonego pocisku hipersonicznego Oresznik.
-
Według ekspertów Moskwa prawdopodobnie nie zdecyduje się na ponowne użycie Oresznika przez kilka miesięcy ze względu na ograniczoną liczbę tego typu rakiet.
-
Atak spowodował zniszczenia infrastruktury, ofiary śmiertelne oraz braki w dostawach energii na Ukrainie.
Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na Ukrainę w nocy z czwartku na piątek. Wówczas też Moskwa wystrzeliła hipersoniczny pocisk Oresznik, co potwierdził rosyjski resort obrony. Rakieta była jednak nieuzbrojona.
Ukraiński ekspert ds. lotnictwa Walerij Romanenko na antenie radia New Voice (NV) ocenił, że przez najbliższych kilka miesięcy Kreml nie zdecyduje się na ponownie użycie Oresznika.
Rosjanie zaatakowali Oresznikiem. Zdaniem eksperta, przez kilka miesięcy tego nie powtórzą
– Ataki Oresznikiem prawdopodobnie nie będą miały miejsca jeszcze przez pół roku – przekazał Romanenko. Swoją ocenę opiera na twierdzeniach Kyryły Budanowa, szefa gabinetu prezydenta Ukrainy. Według niego Rosjanie „mają nie więcej niż dwie takie rakiety”, a teraz jedna z nich została wystrzelona.
Zdaniem eksperta Moskwa przez jakiś czas będzie się powstrzymywać przed wykorzystaniem kolejnego Oresznika. Mogą jej użyć „przed rozpoczęciem jakichkolwiek negocjacji”, aby zastraszyć.
Informację, że wystrzelony przez Rosję pocisk nie był uzbrojony w głowicę, przekazał także Anatolij Chrapczyński, również ukraiński ekspert ds. lotnictwa. Na kanale Kyiv24 dodał, że od blisko 20 lat Moskwa nie prowadziła badań nad bronią jądrową i zastanawia się, czy okupanci rzeczywiście mają w swoim arsenale tak niszczycielskie pociski.
Wojna w Ukrainie. Zmasowany atak Rosji wyrządził zniszczenia i problemy z energią
Przed potężnym uderzeniem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy niedługo wcześniej przestrzegały Stany Zjednoczone, a także Wołodymyr Zełenski. Eksplozje słyszalne były m.in. przez mieszkańców Kijowa czy Lwowa.
Na skutek uderzenia dronów w wielu miejscach odnotowano zniszczenia infrastruktury, życie straciły także co najmniej pięć osób, a kilka kolejnych zostało rannych.
Jeszcze w piątek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wydała komunikat, do którego załączyła zdjęcia szczątków Oresznika, który uderzył w obwód lwowski, położony niedaleko granicy z Polską.
W oświadczeniu SBU dodała, że „kwalifikują użycie (pocisku hipersonicznego Oresznik – red.) przeciwko cywilnej infrastrukturze Ukrainy jako zbrodnię wojenną ze strony Rosji„. Po zmasowanym ataku Moskwy w wielu regionach Ukrainy panowały braki w dostawach energii elektrycznej.
Źródła: Unian, Interia












