
Zimowe miesiące tradycyjnie wiążą się ze spadkiem efektywności instalacji fotowoltaicznych, jednak – jak podkreślają specjaliści – nie wynika to ze śniegu zalegającego na panelach. Przyczyną niższej produkcji energii są krótsze dni i zmiana kąta padania promieni słonecznych. Eksperci Tauronu zwracają uwagę, że panele PV zachowują sprawność nawet przy temperaturach dochodzących do minus 40 stopni, a niskie temperatury nie tylko nie szkodzą instalacji, lecz często poprawiają jej działanie. Wysokie temperatury latem mogą natomiast prowadzić do przegrzewania ogniw i obniżenia ich wydajności.
Odśnieżanie paneli
Wokół kwestii odśnieżania paneli narosło wiele sporów. Fachowcy podkreślają, że fotowoltaika zimą nie wymaga żadnych specjalnych czynności konserwacyjnych. Warstwa śniegu nie wpływa ani na stan techniczny modułów, ani na ich żywotność. Co więcej, z ekonomicznego punktu widzenia dodatkowa energia uzyskana po usunięciu śniegu zazwyczaj nie rekompensuje ani czasu, ani kosztów, ani ryzyka uszkodzeń.
Jeżeli właściciel instalacji mimo wszystko zdecyduje się na ręczne usunięcie śniegu, specjaliści zalecają daleko idącą ostrożność. Rekomendowane jest stosowanie wyłącznie miękkich szczotek osadzonych na plastikowych wysięgnikach, bez mocnego dociskania czy szorowania powierzchni. Wszelkie ostre narzędzia, metalowe elementy lub ciężkie przybory mogą zarysować szkło ochronne, a nawet doprowadzić do mikropęknięć, które obniżą wydajność modułów.
Zdrowy rozsądek
Eksperci przypominają również, że w wielu sytuacjach najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest cierpliwość. Śnieg z reguły sam zsuwa się z paneli dzięki ich nachyleniu, a ingerencja użytkownika – zwłaszcza na oblodzonych dachach – może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dlatego podstawową zasadą eksploatacji fotowoltaiki zimą powinno być unikanie działań, które mogą uszkodzić panele, przy jednoczesnym zachowaniu zdrowego rozsądku.
Wniosek ekspertów jest jasny: śnieg nie stanowi zagrożenia dla instalacji PV, a jej zimowa praca nie wymaga od właściciela żadnych specjalnych interwencji. Najważniejsze to nie narażać modułów na uszkodzenia i pozwolić, by system działał zgodnie ze swoją konstrukcją.













