
-
Donald Trump wyraził żal, że nie wysłał Gwardii Narodowej do przejęcia maszyn do głosowania podczas wyborów prezydenckich w 2020 roku.
-
Podważył uczciwość i przejrzystość amerykańskich wyborów, zarzucając Demokratom próby sfałszowania wyników.
-
Dziennikarze zwracają uwagę na obsesję Trumpa na punkcie maszyn do głosowania oraz wykorzystywanie Gwardii Narodowej i wojska w działaniach politycznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Amerykański prezydent ocenił przy tym, że przejęcie kontroli nad urnami do głosowania przez Gwardię Narodową mogłoby nie rozwiązać rzekomego problemu. Stwierdził, że żołnierze mogliby nie mieć wystarczającego rozeznania, by wykryć metody „fałszowania” wyborów przez demokratów.
Mimo to stwierdził, że „powinien był” wysłać wojska Gwardii Narodowej, aby zająć urny wyborcze przy okazji głosowania z 2020 roku. Nawiązał przy tym do sytuacji ze swojej pierwszej kadencji prezydenckiej, kiedy doradcy mieli namawiać go do przejęcia kontroli nad maszynami produkowanymi przez Dominion Voting Systems, aby znaleźć dowody na to, że zostały zhakowane.
Trump żałuje, że nie nakazał Gwardii Narodowej przejęcia kontroli nad urnami wyborczymi. „Powinienem był”
Donald Trump ocenił w trakcie wywiadu, że wybory w jego kraju są „bardzo nieuczciwe„. Powiedział, że demokraci próbowali nieuczciwie wpłynąć na wynik głosowania również przy okazji wyborów prezydenckich z 2024 roku. – Ale sprawiłem, że były zbyt duże, by je sfałszować – dodał.
– Mamy bardzo nieuczciwe wybory. Mówię to głośno i wyraźnie. Nie wiem, czy to poprawne politycznie, czy nie. Nie powinienem narzekać. Wygrałem trzy razy. Za drugim razem poszło mi świetnie, ale nie zostało to uznane. Covid też był problemem. Ułatwiał oszustwa. Ale ostatnie wybory były tak duże, że próbowali, ale im się nie udało – mówił amerykański prezydent.
Trump mówił o wyborach. Dziennikarze piszą o „obsesji”
Jak stwierdzili dziennikarze „The New York Times”, „Trump od dawna jest obsesyjnie zainteresowany maszynami do głosowania, szczególnie tymi produkowanymi przez Dominion – firmę, która odgrywała ważną rolę w teoriach spiskowych, że technologia została użyta, by odebrać mu zwycięstwo” w wyścigu przeciwko Joe Bidenowi.
Na łamach dziennika czytamy, że oskarżenia Trumpa wobec Dominion „osiągnęły punkt kulminacyjny” podczas spotkania w Gabinecie Owalnym, do którego doszło 18 grudnia 2020 roku. Wówczas zespół doradców miał zasugerować amerykańskiemu przywódcy, aby ten „wykorzystał wojsko lub federalnych funkcjonariuszy do przejęcia maszyn Dominion w kilku stanach, gdzie uważał, że doszło do oszustw, aby przeprowadzić ponowne liczenie głosów”.
„Doradcy posunęli się nawet do przedstawienia Trumpowi projektów zarządzeń wykonawczych, które według nich miały dać mu uprawnienia do realizacji tego skandalicznego planu” – czytamy.
Trump podważa rzetelność wyborów w USA. „Są nieuczciwe”
Dziennikarze zwrócili także uwagę na to, że Trump podważył kompetencje Gwardii Narodowej, twierdząc, że ci mogą nie być „wystarczająco doświadczeni w krzywych sposobach demokratów i ich oszustwach”. Dodali przy tym, że polityk nie wahał się wykorzystać żołnierzy, wysyłając ich do miast, które – jak twierdzi – są przesiąknięte przestępczością.
„Argumentował, że rozmieszczenie ich jest niezbędne do przywrócenia porządku i prawa w miastach, mimo sprzeciwu władz stanowych i lokalnych, którzy uznali te działania za zbędne i nielegalne” – wskazali, dodając, że „wykorzystanie przez prezydenta Gwardii Narodowej podczas jego drugiej kadencji stało się przedmiotem wielostanowej batalii prawnej”.
Źródła: „The New York Times”, PAP












