
W skrócie
-
Aleksander B., rosyjski archeolog, został zatrzymany w Polsce na wniosek Ukrainy.
-
Sąd przedłużył areszt do 4 marca i rozpatrzy wniosek o ekstradycję do Ukrainy.
-
B. jest podejrzany o nielegalne prace wykopaliskowe i zniszczenie zabytku na Krymie.
W czwartek ten sam sąd ma zająć się wnioskiem prokuratury o dopuszczenie ekstradycji Aleksandra B.
– Tego dnia zaplanowane jest posiedzenie merytoryczne w sprawie stwierdzenia prawnej dopuszczalności wydania pana B. władzom kraju wzywającego, czyli Ukrainy – powiedziała sędzia Ptaszek.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego działająca na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w związku z wnioskiem strony ukraińskiej o międzynarodową pomoc prawną, 4 grudnia 2025 r. zatrzymała obywatela Federacji Rosyjskiej Aleksandra B.
Sprawa Aleksandra B. Archeolog z Rosji zatrzymany przez ABW
Ukraińska prokuratura podejrzewa naukowca o umyślne, nielegalne, częściowe zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego.
Aleksander B. został 4 grudnia przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie odmówił składania wyjaśnień. Decyzją sądu został aresztowany.
Zgodnie z wnioskiem z 13 listopada 2025 r. prokuratury ukraińskiej o ekstradycję Aleksander B. w latach 2014-2019, nie mając stosownych pozwoleń na prowadzenie prac wykopaliskowych, prowadził je na terenie archeologicznego kompleksu „Starożytne miasto Myrmekjon” w Kerczu na Krymie.
Jak przekazała strona ukraińska, swymi pracami miał zniszczyć kompleks archeologiczny. Straty szacowane są na ponad 201 mln hrywien (ok. 16 mln złotych).
Po zatrzymaniu archeologa oburzenie wyraził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.












