
W tym tygodniu odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Gremium zdecydowało o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, co oznacza, że główna stopa referencyjna nadal wynosi 4 proc. w skali rocznej.
Decyzja RPP nie była zaskoczeniem. Po swoistym maratonie cięć w 2025 roku (RPP sześciokrotnie obniżała stopy procentowe), eksperci spodziewali się, że tym razem nastąpi pauza.
Głos w tej sprawie zabrał w czwartek Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP), a zarazem przewodniczący Rady. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szef banku centralnego podkreślał, że wszystko wskazuje na to, że obniżenie inflacji w Polsce “jest trwałe” (GUS potwierdził dziś, że inflacja konsumencka wyniosła w grudniu 2,4 proc.). Mówiąc o zagrożeniach Glapiński wskazywał m.in. presje popytową związaną z przyspieszeniem wzrostu PKB i napływem środków z KPO, wysoki deficyt sektora finansów publicznych i rosnące zadłużenie, które będą miały duże znaczenie w dłuższym okresie. Prezes NBP zwracał uwagę, że ubiegłoroczne cięcia stóp procentowych zmniejszą koszty zadłużenia o ok. 25 mld zł w ciągu dwóch lat. Glapiński mówił również o dynamice wynagrodzeń, podkreślając, że im szybciej one rosną, tym większa presja na wzrost cen w sklepach.
Glapiński o obniżce stóp procentowych
Mówiąc o dalszych decyzjach RPP w kwestii wysokości stóp procentowych, Glapiński podkreślał, że będą one zapadać w oparciu o ocenę bieżącej sytuacji i prognoz, jakie będą się pojawiać. – Jest jeszcze jakaś przestrzeń do poluzowania na pewno. To nie jest wielka przestrzeń, ale jakaś jest do dyskutowania. Każdy członek rady może mieć w tej chwili inną opcję – powiedział szef banku centralnego.
Pytany, czy RPP może dokonać cięć podczas marcowego posiedzenia, Glapiński nie wykluczył, że może to nastąpić wcześniej. – Nie potwierdzam i nie wykluczam lutego, podobnie jak marca. Ale nie chciałbym, żeby się utrwaliło, że ten marzec to jest jakaś święta data, bo jest raport o inflacji – tłumaczył prezes NBP.
Na powrót do cięć stóp procentowych czekają kredytobiorcy, gdyż wiąże się to z obniżką rat kredytów hipotecznych czy firmowych.












