
W minionym roku, a szczególnie pod jego koniec, mimo wielu zawirowań politycznych w kraju i za granicą, rynek sztuki w Polsce zaczął wykazywać oznaki stabilizacji. Wiele działo się zarówno w sektorze prywatnych galerii, jak i w instytucjach publicznych. Wystawy, zwiększona liczba targów i innych inicjatyw. Nie zdążyliśmy jednak wejść w rok Ognistego Konia, a już od pierwszych dni nowego roku odczuliśmy gwałtowne, galopujące zmiany. Warto przypomnieć, że rynek sztuki potrzebuje czasu, by zareagować na ważne wydarzenia.












