
Poprawa tężyzny fizycznej i odchudzanie są bardzo wysoko na liście noworocznych postanowień. Co prawda po pierwszym tygodniu swoje postanowienia realizuje już niecałe 80 proc. osób, a w lutym odsetek ten spada drastycznie w dół, ale w tym czasie karnety na siłownię są już kupione. I jest problem.
Firma Benefit Systems, jeden z największych graczy na rynku klubów fitness w Polsce dostała zarzuty od prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za sposób prezentowania i sprzedaży klubowych karnetów.
Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place, FitFabric, Step One, Total Fitness, Saturn Fitness oraz Interfit Club – wszystkie te marki należą do Benefit Systems, która zarządza siecią klubów fitness na terenie całego kraju. Jak wynika ze skarg do UOKiK, osoby korzystające z usług tych obiektów spotykają się z nieuczciwymi praktykami rynkowymi przy zawieraniu umów na karnety sportowe.
Urzędnicy zwrócili uwagę na niejasności w ofertach promocyjnych, czyli ukrywanie kluczowe informacji o umowach na czas określony. Problemem bywalców siłowni jest sposób prezentacji ofert promocyjnych, jak np. Smart czy Studencka Promika Smart.
Czego brakuje w umowie o karnet na siłownię?
Promocje eksponowały atrakcyjną cenę miesięczną, ale pomijały kluczowe informacje, takie jak obowiązek pozostania w umowie przez określony czas (najczęściej 12 miesięcy) bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia. – Jeśli przedsiębiorca skupia się wyłącznie na atrakcyjnych elementach oferty, a ukrywa istotne ograniczenia umowy, to narusza nie tylko zaufanie konsumentów, ale również prawo — zakomunkował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Klienci Benefit Systems, którzy kupują karnet online, muszą przewinąć stronę, kliknąć ikonę informacyjną lub pobrać dokument, żeby dotrzeć do tej kluczowej informacji. Co istotne, zapoznanie się z tymi warunkami nie jest wymagane, aby skorzystać z przycisku „Kup teraz” i zawrzeć umowę.
Kolejny zarzut Prezesa UOKiK dotyczy praktyki Benefit Systems polegającej na wysyłaniu klientom e-maili o utracie ważności karnetów na czas oznaczony. Jest to komunikat jednoznacznie wskazujący na wygaśnięcie zobowiązania, ale w kolejnych miesiącach opłaty są dalej pobierane, bo spółka automatycznie przedłuża umowy. Za takie praktyki spółka może ponieść dotkliwe konsekwencje – do 10 proc. obrotu za każdą kwestionowaną praktykę.












