
-
Cyklon Harry spowodował poważne zniszczenia w południowych Włoszech, na Malcie oraz w regionach nadmorskich Tunezji i Algierii.
-
We Włoszech i na Malcie sztorm wyrządził znaczne straty materialne, jednak nie odnotowano ofiar śmiertelnych, natomiast w Tunezji i Algierii zginęło co najmniej sześć osób.
-
W wielu regionach zostały zamknięte szkoły, drogi oraz zawieszono ruch kolejowy w związku z uszkodzeniem infrastruktury po przejściu cyklonu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Potężny cyklon Harry przetoczył się nie tylko przez południowe Włochy, lecz również pozostałe kraje Morza Śródziemnego. Z wybrzeża na Malcie szczątki wywozi się wywrotkami.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Cyklon Harry we Włoszech. „Jak biuletyn wojenny”
Największe zniszczenia cyklon spowodował w południowych Włoszech. Wichury przekraczające 120 km/h oraz dziewięciometrowe fale uderzyły w Sycylię, Kalabrię i Sardynię.
Wyjątkowo silne sztormowe fale wdzierały się na ulice i zalewały najniższe poziomy budynków w nadmorskich miastach.
Na Sardynii woda zniszczyła odcinek drogi stanowej Sulcitana, a na znajdującym się niedaleko wybrzeża odcinku linii kolejowej Messyna-Katania fale odmyły grunt pod torami, które zawisły w powietrzu. Ruch kolejowy na liniach Messyna-Syrakuzy, Katania-Palermo i Katania-Caltagirone jest zawieszony, trwa ocena stanu infrastruktury.
Sztorm zniszczył wiele popularnych wśród turystów plaż, w miastach na południu Włoch zdemolowane zostały promenady.
„To wygląda jak biuletyn wojenny” – tak Danilo Lo Giudice, burmistrz miejscowości Santa Teresa di Riva nieopodal Messyny, opisał wstępny bilans zniszczeń w mieście.
Prezydent regionu Sycylia, Renato Schifani, zaplanował na południe w czwartek specjalne obrady, na których zaplanowano dyskusję nad podjęciem decyzji o ogłoszeniu stanu wyjątkowego.
W Katanii na Sycylii w czwartek szkoły pozostaną zamknięte – zdecydował burmistrz Enrico Trantino. Zajęcia zawieszono, by umożliwić specjalistom ocenę stopnia uszkodzenia budynków i upewnić się, czy będzie można je bezpiecznie otworzyć dla uczniów. Zamknięte pozostaną również miejskie parki i ogrody.
Tylko w Kalabrii w ciągu minionej doby w związku z uderzeniem cyklonu strażacy interweniowali 336 razy.
Dziesiątki powalonych drzew na turystycznej wyspie
Malta przez dwa dni stawiała czoła cyklonowi. Najmocniej ucierpiała miejscowość Marsaskala położona na południowym brzegu wyspy, około 8 kilometrów od stolicy kraju, Valetty.
Z ulic Marsaskali wywieziono 25 wywrotek szczątków i odpadów. Wichury powaliły lub połamały tam 60 drzew, odnotowano też 25 przypadków zawalenia się ścian i murów.
Na Malcie porywy wiatru przekraczały 100 km/h i niszczyły gospodarstwa rolne, wyrzucały na brzeg łodzie oraz wybijały szyby w oknach domów i nadmorskich lokali.
Poważne szkody cyklon Harry wyrządził również w rejonie zatoki Świętego Tomasza – tamtejsze nadmorskie drogi od dwóch dni są nieprzejezdne.
Na szczęście we Włoszech oraz na Malcie nikt nie zginął, jednak w innych krajach regionu doszło do tragedii.
Tragiczne powodzie na wybrzeżu Afryki
Nadejście cyklonu Harry mocno odczuły również nadmorskie regiony Tunezji. Na północy kraju w ciągu minionych trzech dni zanotowano tam intensywne ulewy, których nie było od ponad 70 lat – informuje serwis Sudouest. Potężne opady doprowadziły do powodzi błyskawicznych.
We wtorek w Tunezji zginęło pięć osób – czterech rybaków w okolicach miejscowości Teboulba oraz kobieta porwana przez rwącą masę wody.
Zamknięto wiele szkół i sklepów, przede wszystkim w stolicy kraju, Tunisie. Wiele ulic miasta zostało zalanych, rwące potoki porywały samochody.
Błyskawiczne powodzie nawiedziły również sąsiednią Algierię. Tam w pobliżu miejscowości Wadi Safa znaleziono ciało 60-letniego mężczyzny porwanego przez wezbrany potok.
Źródło: Rai, ANSA, Timesofmalta, Maltatoday, Sudouest












