
W środę (21 stycznia) prokuratura i policja weszły do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), a dokładnie do biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca KRS, zamieściła w mediach społecznościowych nagranie z akcji mundurowych. „Sceny w budynku KRS. Nie pozwalają na wejście. Policja przejęła siedzibę” – napisała. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na mównicy sejmowej wyjaśnił, że chce odzyskać dokumenty, których nie wydali rzecznicy dyscyplinarni poprzedniego ministra Zbigniewa Ziobry. Chodzi o Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasotę.
– Jest to postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu – skomentowała działania mundurowych w budynku KRS rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak. – To postępowanie zostało wszczęte z uwagi na zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z 28 marca 2025 roku, a dotyczy ukrywania dokumentów poprzez ich niewydawanie, czyli odmowę wydania dokumentów, a także powoływanie się na pełnioną funkcję w sytuacji, kiedy tej funkcji osoby nie sprawują – dodała. – Odwołałem ludzi, którzy moim zdaniem niszczyli prawo i niszczyli ludzi swoimi decyzjami. A teraz te osoby siedzą sobie w biurach, które udostępnia im Krajowa Rada Sądownictwa – skomentował na antenie TVN24 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Małgorzata Manowska mówi o „próbie zastraszenia sędziów”
Do sprawy odniosła się pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. „W związku ze skandalicznymi wydarzeniami z dnia 21 stycznia 2026 r., gdy na polecenie prokuratury funkcjonariusze Policji weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa i przeprowadzili czynności w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, wyrażam głębokie zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw wobec zaistniałej sytuacji” – oceniła w oświadczeniu. „Siłowe wejście do jej siedziby, a także niedopuszczalne ograniczenie dostępu Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Dagmary Pawełczyk-Woickiej do pomieszczeń służbowych, stanowi niedopuszczalną ingerencję w funkcjonowanie instytucji mającej kluczowe znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości, stojącej na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów” – zaznaczyła.
Zdaniem Manowskiej „działania prokuratury, zbiegające się z debatą sejmową nad projektem tzw. ustawy praworządnościowej autorstwa ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka, budzą poważne wątpliwości odnośnie ich motywu – mogą być postrzegane jako próba zastraszenia sędziów w przededniu dyskusji nad przygotowanymi przez rząd rozwiązaniami”. Przypomnijmy, w dniu interwencji policji i prokuratury w budynku KRS, w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy „o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025”. Tak zwana ustawa praworządnościowa ma naprawić chaos w polskim sądownictwie i uregulować status neosędziów. Przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka z mównicy sejmowej skomentowała, że proponowane rozwiązania godzą w fundamenty porządku konstytucyjnego. – Ten projekt, który został przedłożony do Sejmu, to dzieło szaleństwa. Powiedzieć, że jest niekonstytucyjny, to nic nie powiedzieć – zaznaczyła.
„Niepokojący trend”
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego w swoim oświadczeniu podkreśliła, że „jakiekolwiek czynności procesowe przeprowadzane wobec organów wymiaru sprawiedliwości, muszą odbywać się z pełnym poszanowaniem ich autonomii, bez użycia siły i w sposób jak najmniej zakłócający ich funkcjonowanie”. „Incydent z dnia 21 stycznia 2026 r. przypomina zeszłoroczne, bulwersujące działania podejmowane wobec władzy sądowniczej – polegające m.in. na podważaniu legalności powołań sędziowskich oraz podejmowaniu prób odwołania rzeczników dyscyplinarnych – i wpisuje się w narastający, niepokojący trend osłabiania niezależności sądów” – czytamy. Małgorzata Manowska domaga się „natychmiastowego wyjaśnienia okoliczności wczorajszych wydarzeń w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa i zagwarantowania, że podobne, zagrażające fundamentom państwa prawa działania więcej się nie powtórzą”. Jak podkreśliła, „wolność dostępu do konstytucyjnych organów wymiaru sprawiedliwości nie może być ograniczana pod pretekstem przeprowadzania czynności prokuratorskich„.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, przekonywała, że czynności procesowe przeprowadzane były wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego i w żaden sposób nie „zakłócały funkcjonowania” KRS. „Czynność przeszukania została przeprowadzona wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego, mieszczących się w budynku przy ul. Rakowieckiej 30 w Warszawie, stanowiących odrębną i niezależną przestrzeń organizacyjną, i nie obejmowała pomieszczeń związanych z działalnością ani funkcjonowaniem Krajowej Rady Sądownictwa” – czytamy w komunikacie prokuratury.
Czytaj także: Policja w budynku KRS. Minister sprawiedliwości wyjaśnia, Rada kpi
Źródło: Sąd Najwyższy, KRS, Dagmara Pawełczyk-Woicka/X, TVN24











