To nie wiatraki są „przegrywem”. Paliwa kopalne w UE zostały zdetronizowane

Donald Trump, podczas trwającego ponad godzinę przemówienia na Forum Ekonomicznym w Davos, poświęcił sporo czasu wiatrakom. Przekonywał, że odnawialne źródła energii i korzystające z nich kraje są „przegrywami”.

Tymczasem najnowsze dane pokazują, że trend transformacji energetycznej w Europie jest jasny i właśnie osiągnął kolejny kamień milowy. W 2025 roku farmy wiatrowe i elektrownie słoneczne po raz pierwszy odpowiadały za więcej produkcji prądu (30 proc.) niż paliwa kopalne (29 proc.) – informuje organizacja ekspercka Ember w najnowszym raporcie.

Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji

– Kolejnym priorytetem UE powinno być ograniczenie zależności od drogiego importowanego gazu, który naraża nas na szantaż energetyczny i podnosi ceny. W 2025 roku widzieliśmy pierwsze oznaki większego wykorzystania magazynów energii do przesuwania OZE na godziny szczytowe gazu, co zmniejsza zapotrzebowanie na gaz wieczorami i stabilizuje ceny – komentuje dyrektor programu europejskiego w Ember Paweł Czyżak.

Kolejny przełom w energetyce

Wyprzedzenie gazu, węgla i ropy przez wiatr i słońce to część długofalowego trendu, który przyspieszył w ostatnich pięciu latach. Kluczowy w osiągnięciu tego wyniku w ubiegłym roku był przyrost produkcji energii z paneli słonecznych o aż 20 proc. Sama fotowoltaika dała nam więcej energii elektrycznej niż węgiel w 2025 roku. 

Nieco gorzej wygląda to po stronie elektrowni wiatrowych – tempo ich budowy jest znacznie niższe niż w przypadku farm słonecznych. Wraz z nietypowymi warunkami pogodowymi sprawiło to, że wyprodukowały one nieco mniej prądu niż w 2024 roku – wciąż są jednak drugim największym źródłem energii elektrycznej w UE. 

Wiatr i słońce po raz pierwszy wyprzedziły paliwa kopalneŹródło: Ember

Ten trend jest powszechny na kontynencie. Wiatr i słońce wygenerowały więcej energii niż wszystkie paliwa kopalne w 14 z 27 krajów w 2025 roku. W kilku kolejnych krajach czyste źródła energii łącznie (OZE oraz atom) wyprzedzają paliwa kopalne. Produkcja energii z węgla spadła poniżej 10 proc. w całej UE.

W połowie krajów UE produkcja prądu z wiatru i słońca przewyższa paliwa kopalne
W połowie krajów UE produkcja prądu z wiatru i słońca przewyższa paliwa kopalneŹródło: Ember

Polska pozostaje pod tym względem w ogonie Unii Europejskiej. Efekt: żaden inny kraj na kontynencie nie emituje tak dużo zanieczyszczeń klimatycznych na jednostkę energii elektrycznej. 

Jednocześnie trend zmian w energetyce jest w Polsce taki sam jak w pozostałych państwach i w najbliższych kilku latach źródła odnawialne powinny wyprzedzić węgiel w produkcji elektryczności. W 2025 udział węgla w tak zwanym miksie energetycznym był u nas rekordowo niski, bo wyniósł (według różnych źródeł) 51-52 proc. Rekordów w energetyce było na kontynencie więcej – pokazuje poniższa grafika Ember:

Rekordy transformacji energetycznej w krajach UE
Rekordy transformacji energetycznej w krajach UEŹródło: Ember

Problem z gazem

O ile węgiel staje się marginalnym źródłem energii w skali Europy, o tyle rola gazu pozostaje duża. To problem, bo to paliwo pochodzi w większości z importu – przez co jesteśmy narażeni na wzrosty cen, a także naciski polityczne. 

Analiza Ember pokazuje też, że gaz oznacza wyższe ceny prądu – podczas gdy produkcja energii ze słońca zbija ceny. 

Energia słoneczna obniża ceny prądu
Energia słoneczna obniża ceny prąduŹródło: Ember

– Odejście od ropy i gazu to nie tylko sprawa klimatu czy rachunku ekonomicznego, lecz także ważny element polityki bezpieczeństwa. Energia wiatrowa, słoneczna oraz magazyny energii dają Europie coś, czego dziś szczególnie potrzebuje – mniejszą podatność na geopolityczne naciski związane z surowcami. Lokalna produkcja energii ogranicza możliwość wywierania presji przez inne państwa za pomocą cen, wolumenów dostaw czy kontroli szlaków transportowych – komentuje Zuzanna Nowak, analityczka i szefowa organizacji pozarządowej The Opportunity Institute for Foreign Affairs.

Gaz jest w tej chwili niezbędnym elementem systemu energetycznego, bo ściśle współdziała z OZE – uzupełniając produkcję, gdy te nie pracują. Widać to zarówno w poszczególnych dniach, jak i w skali roku. Według Ember wzrost produkcji prądu z gazu w 2025 roku to głównie efekt mniejszej pracy hydroelektrowni ze względu na warunki pogodowe. 

Tym, co może pomóc w obniżeniu zależności od gazu, są magazyny energii. Cena baterii szybko spadała w ostatnich latach, dzięki czemu ich montaż i łączenie z instalacjami OZE staje się bardziej opłacalne. Taki układ pozwala wykorzystywać „nadprodukcję” źródeł odnawialnych – na przykład ładować baterie w środku dnia i korzystać z tej energii wieczorem. W Kalifornii już teraz pozwala to obniżyć zużycie gazu, a według Ember kraje UE mogą podążać podobną ścieżką. Polska jest obecnie daleko w tyle pod względem ilości działających magazynów energii – ale jeśli wszystkie planowane i już budowane projekty zostaną oddane do użytku, wskoczymy do europejskiej czołówki. 

– Paradoksalnie Polska jest jednym z największych eksporterów magazynów energii na świecie, lecz pod względem ich instalacji w kraju, jesteśmy w ogonie Europy. Najbliższe lata i duże portfolio realizowanych projektów mogą to zmienić, a to szansa na wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju i dalszy rozwój naszego przemysłu bateryjnego – ocenia Paweł Czyżak.

Kraje UE planują znaczne zwiększenie mocy magazynów energii
Kraje UE planują znaczne zwiększenie mocy magazynów energiiŹródło: Ember

Zuzanna Nowak zwraca uwagę, że „nie można zakładać, że odnawialne źródła same w sobie zapewnią pełną niezależność”. Aby uzależnienie od paliw kopalnych zastąpić zależnością od importowanych technologii, Europa powinna przejmować kontrolę nad łańcuchami dostaw, rozwijać własne zaplecze przemysłowe i technologiczne, uważa ekspertka. 

Udział