Chińskie media drwią z USA. „Nawet jeśli na Grenlandii są pingwiny…”. Mem bije rekordy w sieci

Chińskie media uderzają w Trumpa

Państwowa agencja informacyjna Chińskiej Republiki Ludowej China Xinhua News 24 stycznia odpowiedziała na publikację Białego Domu przedstawiającą Donalda Trumpa na Grenlandii w towarzystwie pingwina. We wpisie w serwisie X agencja pokazała tę samą scenerię – góry pokryte śniegiem i wbitą w nie flagę Grenlandii. Na pierwszym planie pokazano jednak mężczyznę, którym zapewne ma być Trump, w przebraniu charakterystycznym dla wuja Sama, który jest uważany za personifikację Stanów Zjednoczonych, a także symbol władzy. W ten sposób często ironicznie określany jest rząd USA. Najbardziej znany wizerunek wuja Sama pojawił się na plakacie Jamesa Montgomery’ego Flagga z czasów I wojny światowej, który miał namawiać do wstąpienia w szeregi armii amerykańskiej.

Na krótkim nagraniu widać, jak mężczyzna ciągnie za sobą na siłę pingwina, a w ręce trzyma drewniany kij. Zwierzę pojawiło się również w publikacji Białego Domu i jest znane z filmu dokumentalnego Wernera Herzoga z 2007 roku. Internauci nazwali je „nihilistycznym pingwinem”, który ma symbolizować bunt, a także kryzys egzystencjalny. Przedstawiony mem można zatem odczytywać jako usilne działania USA wymierzone w m.in. Grenlandię. Tym samym zwrócono też uwagę na hegemonię USA nad innymi państwami. Agencja podpisała mem: „Nawet jeśli na Grenlandii są pingwiny, wyglądałoby to mniej więcej tak…” – czym nawiązała m.in. do wykorzystywanej przez USA przewagi oraz do tego, że wbrew informacjom szerzonym przez Biały Dom na Grenlandii nie żyją pingwiny.

Trump ws. zagrożenia ze strony Chin

Publikacja chińskiej agencji pojawiła się po wcześniejszych wypowiedziach Donalda Trumpa. Prezydent USA uzasadnia konieczność przejęcia kontroli nad Grenlandią, argumentując, że zagrażają jej Rosja i Chiny. „Chiny i Rosja chcą Grenlandii. Dania nic nie może z tym zrobić. Tylko Stany Zjednoczone Ameryki, pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa, mogą odegrać rolę w tej grze, i to z wielkim sukcesem” – napisał Trump na platformie Truth Social. Z kolei chińskie MSZ za bezpodstawne uznaje oskarżenia USA pod adresem Pekinu, dotyczące Grenlandii. Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun na konferencji prasowej w Pekinie stanowczo sprzeciwił się opiniom USA w kwestii Grenlandii. Jak się wyrażono, „tak zwane zagrożenie ze strony Chin” chińskie władze uznają za bezpodstawne. „Chiny sprzeciwiają się praktyce tworzenia czegoś z niczego i wykorzystywania Chin jako pretekstu do samolubnych korzyści” – powiedział rzecznik chińskiego MSZ. Do tej pory chińskie władze wstrzemięźliwie oceniały sytuację związaną z amerykańskimi roszczeniami wobec Grenlandii.

Zobacz wideo Bitwa o Grenlandię [CTB od. 80]

Donald Trump „prosi tylko o Grenlandię”

Podczas przemówienia w Davos, przed powołaniem Rady Pokoju, Trump zapewnił, że nie przejmie Grenlandii siłą. Ocenił, że prosi tylko „o kawał lodu, umieszczony w takim miejscu, że może odegrać kluczową rolę w pokoju światowym i ochronie świata”. – To niewiele w porównaniu z tym, co dawaliśmy przez dziesięciolecia – mówił Trump. – Proszę tylko o Grenlandię, w tym o tytuł własności, który jest potrzebny, aby danego miejsca bronić – dodał. 

Więcej na temat publikacji Białego Domu przeczytasz w artykule: „Trump i pingwiny na Grenlandii. Kuriozalny wpis Białego Domu”.

Źródła: China Xinhua News (X), IAR 

Udział