
-
Donald Trump poinformował o wysłaniu amerykańskiej armady w kierunku Iranu, porównując jej rozmiar do floty skierowanej wcześniej do Wenezueli.
-
Prezydent USA wezwał Iran do negocjacji w sprawie porozumienia i ostrzegł przed atakiem.
-
W Iranie doszło do ogólnokrajowych protestów w związku z sytuacją gospodarczą, które zostały brutalnie stłumione. Teheran oskarżył USA o wspieranie „zamieszek”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Ogromna armada zmierza do Iranu. Porusza się szybko, z wielką mocą, entuzjazmem i determinacją. Jest to flota większa niż ta wysłana do Wenezueli, na czele której stoi wielki lotniskowiec Abraham Lincoln” – powiadomił w serwisie Truth Social prezydent Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump oświadczył, że „podobnie jak w przypadku Wenezueli”, amerykańska armada jest „gotowa, chętna i zdolna do szybkiego wypełnienia swojej misji, z szybkością i przemocą, jeśli zajdzie taka potrzeba”.
„Następny atak będzie znacznie gorszy”. Donald Trump z wezwaniem do Iranu
„Miejmy nadzieję, że Iran szybko zasiądzie do stołu i wynegocjuje sprawiedliwą i uczciwą umowę – BEZ BRONI JĄDROWEJ – korzystną dla wszystkich stron” – podkreślił Trump. „Czas ucieka, to naprawdę kwestia najwyższej wagi!” – dodał.
Prezydent USA wspominał, że „kiedyś powiedział Iranowi: ZAWRZYJCIE UMOWĘ”. „Nie zrobili tego i doszło do „Operacji Midnight Hammer”, czyli poważnego zniszczenia Iranu” – zauważył Trump.
„Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie pozwólcie, aby to się powtórzyło. Dziękuję za uwagę!” – wezwał amerykański prezydent.
We wtorek Trump informował, że na Bliski Wschód zmierzają kolejne amerykańskie okręty. Radził przy tym irańskim władzom, by zawarły z nim układ w sprawie zakończenia swojego programu jądrowego.
– A propos, kolejna piękna armada płynie właśnie w kierunku Iranu. Mam nadzieję, że pójdą na układ. Mam nadzieję, że pójdą na układ. Powinni byli zawrzeć układ za pierwszym razem – mówił Trump podczas przemówienia w Clive w stanie Iowa.
Protesty w Iranie. USA wysyłają swoje okręty wojenne
Prezydent USA już wcześniej informował o przesunięciu jednej armady w region Bliskiego Wschodu – grupy uderzeniowej lotniskowca USS Abraham Lincoln. Nie jest dotąd jasne, jakie kolejne okręty zostały skierowane do regionu, lecz wcześniejsze doniesienia, m.in. Fox News, mówiły, że ze swoich portów w ostatnich tygodniach wypłynęły dwa inne lotniskowce – USS Theodore Roosevelt z San Diego i USS George H.W. Bush.
Trump mówił wcześniej, że okręty zostały skierowane do regionu, by dać mu opcje uderzenia na Iran, choć zaznaczał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne. – Oni chcą zawrzeć porozumienie. Wiem o tym. Wiele razy dzwonili. Chcą rozmawiać – twierdził prezydent w niedzielę.
Amerykańscy urzędnicy podkreślają, że potencjalna umowa musiałaby obejmować pozbycie się przez Iran całego wzbogaconego uranu, ograniczenie irańskich zapasów pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, zmianę polityki dotyczącej wspierania podmiotów proxy w regionie oraz zakaz niezależnego wzbogacania uranu w tym kraju. Irańczycy zadeklarowali gotowość do rozmów, ale nie zasygnalizowali gotowości do zaakceptowania tych warunków – pisał portal Axios.
Z końcem grudnia 2025 r. w Iranie wybuchły protesty w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą. Demonstracje szybko przerodziły się w ogólnokrajowe demonstracje antyrządowe, obejmujące wszystkie prowincje kraju. Zostały brutalnie stłumione i wygasły w połowie stycznia. Według organizacji HRANA w protestach zginęło ponad sześć tysięcy osób. Grupa zaznaczyła, że nie jest to pełen bilans ofiar. Według innych źródeł liczba zabitych może sięgać nawet 36,5 tys.
Teheran oskarżył USA i Izrael o wspieranie „zamieszek” i „terrorystów”. Prezydent USA w trakcie protestów kilkakrotnie groził interwencją przeciwko irańskiemu reżimowi.












