
-
Radosław Sikorski podczas wizyty w USA zapowiedział przedstawienie prezydentowi Karolowi Nawrockiemu oceny szans i zagrożeń związanych z ewentualnym przystąpieniem Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa.
-
Sikorski wyraził wątpliwości dotyczące udziału Polski w odbudowie Strefy Gazy oraz konstrukcji i zasad działania Rady Pokoju.
-
Szef MSZ uczestniczył w konferencji dotyczącej zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych w USA, gdzie przeprowadził rozmowy bilateralne i poruszył temat bezpieczeństwa ekonomicznego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ewentualne przystąpienie Polski do zainicjowanej przez Trumpa Rady Pokoju to kwestia, która w Polsce jest uregulowana Konstytucją i ustawami – przypomniał Sikorski, który składa wizytę w USA.
– Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, że żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta (Karola Nawrockiego). Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, że chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie – kontynuował.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie RBN. Jedną z omówionych kwestii ma być zaproszenia do Rady Pokoju.
Rada Pokoju. Radosław Sikorski o licznych niejasnościach: Chcielibyśmy wiedzieć zawczasu
– Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów – podkreślił wicepremier.
Sikorski zaznaczył, że sama konstrukcja Rady „jest bardzo nietypowa”. – Niejasne jest to, jaki będzie status tej Rady i status jej przewodniczącego z absolutnymi prerogatywami po skończeniu przez niego kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych – dodał.
– Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu – zaznaczył.
Zaproszenie do Rady Pokoju. Szef MSZ: Dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę?
– Skoro pan prezydent umieścił to w agendzie Rady Bezpieczeństwa, to znaczy, że chyba chciałby przystąpić (do Rady Pokoju) – powiedział szef MSZ.
Wicepremier zaznaczył, że „inni przedstawiciele opozycji powiedzieli, że trzeba wpłacić ten miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy”.
– Miliard dolarów to jest dzisiaj 3,6 miliarda złotych. I to w sytuacji, gdy mamy i wyzwania w kraju, i walczącą Ukrainę. No więc ja chcę usłyszeć, dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę, którą przecież nie my zniszczyliśmy i to jeszcze w formule pośredniej. Bo przecież jeśli chcemy przeznaczyć pieniądze na odbudowę Gazy, to jest budżet rozwojowy, jest budżet humanitarny. Można to zrobić bezpośrednio – argumentował.
– Ja nie widzę jakiegoś tsunami próśb czy entuzjazmu polskiej opinii publicznej na odbudowywanie Gazy. Ale pan prezydent na pewno ma swoje argumenty, które rząd oczywiście z szacunku dla głowy państwa wysłucha – podsumował Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji wziął w środę udział w zorganizowanej przez Departament Stanu USA konferencji ministerialnej na temat zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych.
Radosław Sikorski w USA. „Minerały krytyczne nie powinny być przedmiotem szantażu”
– Minerały krytyczne nie powinny być przedmiotem szantażu, a ich produkcja powinna być bardziej zróżnicowana geograficznie, gdyż jest to element naszego bezpieczeństwa ekonomicznego i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw – mówił Sikorski.
Polityk KO poinformował, że podczas konferencji przeprowadził szereg rozmów bilateralnych, w tym z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio. W Waszyngtonie spotkał się też z przedstawicielami amerykańskich think tanków.
W czwartek ma rozmawiać z przedstawicielami Kongresu, a następnie uda się do Chicago na spotkania z polską diasporą i z tamtejszymi władzami stanowymi i miejskimi.
Sikorski przekazał, że z Rubio rozmawiał o minerałach krytycznych, ale też o Wenezueli, Iranie, Kubie, wojnie w Ukrainie. – I stwierdzam, że z sekretarzem stanu podzielamy większość ocen i działań – przekazał.












