
-
Sąsiedzi 86-latka z Poznania nie zauważyli jego nieobecności, mimo przepełnionej skrzynki na listy.
-
Ciało mężczyzny odkrył komornik, który pojawił się w mieszkaniu z powodu nieopłaconych rachunków.
-
Rzeczniczka Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwróciła uwagę na problem braku relacji międzyludzkich i znieczulicy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Fakt” dotarł do mieszkańców bloku, w którym odkryto zmumifikowane zwłoki 86-letniego mężczyzny.
Osoby te tłumaczą, że nie zauważyły nieobecności mężczyzny. Okazuje się jednak, że ignorowały m.in. to, że z jego skrzynki pocztowej wysypywała się nieodebrana korespondencja.
Poznań. Zwłoki 86-latka w bloku. „Nikt nie wchodził”
– My tu się nie znamy. Tylko dzień dobry, do widzenia. Ci, co kiedyś byli, pierwsi, to się znamy, a tak to nie. Chociaż myśmy z sąsiadami mówili: „Pani, ja myślę, że on tam nie żyje w środku, bo tych listów tyle„. Ale nikt nie wchodził. I nic nie było czuć – powiedziała „Faktowi” jedna z sąsiadek.
– Ta skrzynka… No pełno. Wszystko wylatywało. Pełno listów. No ale co mnie to interesuje? No nie ma kogoś i ok – dodała z kolei inna z napotkanych klatce schodowej osób.
– To był jakiś człowiek, tu mi sąsiad mówił, który jeździł ciągle na wycieczki, ciągle gdzieś – tłumaczyła kobieta.
Zwłoki w Poznaniu. Przez cztery lata nikt nie zauważył
Ciało 86-latka zostało odnalezione w jednym z mieszkań w bloku na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu.
Służby powiadomił komornik, który chciał dokonać zajęcia na poczet nieopłaconych rachunków.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszom udało się otworzyć drzwi do lokalu. Na miejscu znaleziono zwłoki starszego mężczyzny, które znajdowały się w stanie zaawansowanego rozkładu.
– Wiele wskazuje na to, że ciało leżało w tym lokalu od dłuższego czasu, prawdopodobnie nawet od kilku lat – wskazał podkom. Paterski.
– Mężczyzna nie utrzymywał kontaktu z sąsiadami. Spółdzielnia również się nie interesowała, ponieważ czynsz był regularnie opłacany poprzez stałe zlecenia bankowe – tłumaczył policjant.
Spółdzielnia zwraca uwagę na „znieczulicę”
Poznańska policja przekazała we wtorek, że szczątki mężczyzny mogły znajdować się w mieszkaniu nawet od 2022 r.
Według Doroty Wesołowskiej, rzeczniczki prasowej Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, tragedia jest symptomem głębszego problemu społecznego.
– Tu jest bardziej pytanie o relacje międzyludzkie i tak zwaną może znieczulicę i brak zainteresowania sąsiadami. Jestem z pokolenia, kiedy sąsiadów się znało. Dbajmy o te relacje. Ta sytuacja pokazuje, że to jest niezwykle istotne – powiedziała Wesołowska w rozmowie z tabloidem.
-
Impas w sądzie. Ks. Olszewski odmówił złożenia wyjaśnień, „jestem nękany”
-
Incydent w Stambule. W ostatniej chwili odwołano koncerty polskiego zespołu











![Pojezierze strachu. Zalania w gminie Bolesław: Dlaczego woda kopalniana niszczy domy? [REPORTAŻ] Pojezierze strachu. Zalania w gminie Bolesław: Dlaczego woda kopalniana niszczy domy? [REPORTAŻ]](https://i.iplsc.com/-/000MB66O48R6KC3E-C461.jpg)

