
-
Prezydent zaprosił ministra Tomasza Siemoniaka i szefów służb specjalnych na spotkanie w związku z wątpliwościami dotyczącymi „wschodnich kontaktów” Włodzimierza Czarzastego.
-
Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego Czarzasty odmówił odpowiedzi na pytania, a minister koordynator służb specjalnych nie przekazał szczegółowych informacji.
-
Włodzimierz Czarzasty uznał, że tematyka spotkania miała na celu doprowadzenie do jego rezygnacji. Zadeklarował przy tym brak ustępstw wobec pojawiających się zarzutów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W trakcie czwartkowej konferencji prasowej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odniósł się do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów spotkania były „wschodnie kontakty” marszałka Włodzimierza Czarzastego.
– Wczoraj podczas posiedzenia RBN pan marszałek Czarzasty nie odpowiedział na żadne zadanych mu pytań. To milczenie było niezwykle wymowne. Na tej trzeciej części posiedzenia nie było też pana premiera Donalda Tuska, zostawił pana marszałka Czarzastego samego. Pan marszałek Czarzasty odmówił odpowiedzi na pytania – powiedział Leśkiewicz.
Sprawa marszałka Czarzastego. Prezydent zaprosił na spotkanie
Rzecznik prasowy prezydenta dodał, że w trakcie posiedzenia RBN minister koordynator do spraw służb specjalnych również „nie udzielił bardzo precyzyjnych informacji”.
– Mówił też o tym, że nie wszystkie informacje może przekazać na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego – ujawnił.
Rzecznik Karola Nawrockiego zapowiedział, że „ze względu na te niejasności” prezydent zaprosił Tomasza Siemoniaka na specjalne spotkanie.
– Wobec tych kolejnych wątpliwości pan prezydent zaprosił ministra koordynatora do spraw służb specjalnych, a także szefów służb specjalnych na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego, by o tej kwestii bardzo szczegółowo, ale już w wąskim gronie, z zachowaniem najwyższych rygorów tajemnicy państwowej, bardzo precyzyjnie porozmawiać – dodał.
Rzecznik Karola Nawrockiego: To nie jest element sporu
Rafał Leśkiewicz zapowiedział przy tym, że zaproszenia na spotkanie zostaną wysłane „na pewno w ciągu najbliższych kilku dni”.
Rzecznik podkreślił, iż działania pałacu nie są elementem sporu na linii prezydent Karol Nawrocki – marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
– To jest kwestia dotycząca niezwykle ważnych spraw ustrojowych, bo mówimy o przeszłości, o powiązaniach biznesowo-towarzyskich drugiej osoby w państwie – zaznaczył przedstawiciel pałacu.
Całą swoją wypowiedź Leśkiewicz podsumował stwierdzeniem, iż „wczorajsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma swoje faktyczne, praktyczne konsekwencje„.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Poruszono temat „wschodnich kontaktów” Czarzastego
Przypomnijmy, że posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało około sześciu godzin. W jego trakcie poruszono trzy kluczowe tematy: program SAFE, zaproszenie dla Polski do Rady Pokoju oraz „wschodnie kontakty” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów w Pałacu Prezydenckim najwięcej emocji budził trzeci punkt Rady Bezpieczeństwa Narodowego dotyczący rzekomych podejrzanych powiązań biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z mającą polskie obywatelstwo Rosjanką Swietłaną Czestnych, a także braku kompleksowej weryfikacji przeszłości przewodniczącego Nowej Lewicy przez służby specjalne.
Włodzimierz Czarzasty skomentował RBN. „Nie uczestniczę w ustawkach”
– Ja musiałem zostać, bo punkt dotyczył mnie, ale nie powiedziałem słowa w tej sprawie, bo nie uczestniczę w ustawkach, nawet jeśli przebywam na terenie kogoś, kto chce ją zrobić – wyjaśnił polityk.
Marszałek stwierdził ponadto, że temat ten ma na celu doprowadzenie do rezygnacji Czarzastego ze stanowiska.
– Mam złe informacje panie premierze (Morawiecki – przyp. red.). Możecie na mnie pluć, opowiadać bzdury, powtarzać to, co napisała wasza gazeta, nie zrezygnuję i nie będę uległy tego typu sugestiom. Mówię do PiS-u i pana prezydenta: źle trafiliście – powiedział.
Włodzimierz Czarzasty odniósł się również do kwestii swoich kontaktów towarzyskich, które rzekomo „mają go zniszczyć”. – W tej sprawie wypowiada się pan Nawrocki. Panie prezydencie, wolę swoje towarzystwo niż pana – mówił.
Więcej informacji wkrótce…












