
Były minister zatrzymany na granicy
Informację o zatrzymaniu potwierdziło Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU). Jak podano, do zatrzymania doszło „podczas przekraczania granicy”. Według ukraińskich mediów były minister został wyprowadzony z pociągu. W działania zaangażowana była również Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO). Śledczy prowadzili wobec Hałuszczenki czynności w ramach operacji o kryptonimie „Midas”.
Próba wyjazdu z kraju
Z nieoficjalnych informacji wynika, że straż graniczna otrzymała wcześniej sygnał od NABU i SAPO, by przekazać informacje w przypadku próby opuszczenia kraju przez byłego ministra. Taka procedura stosowana jest wobec osób objętych postępowaniami karnymi. Według ustaleń mediów Hałuszczenko próbował wyjechać z Ukrainy, powołując się na status ojca wielodzietnej rodziny. Zgodnie z ukraińskimi przepisami ojcowie co najmniej trojga dzieci poniżej 18. roku życia mogą korzystać z odroczenia mobilizacji i mają prawo do wyjazdu za granicę.
Śledztwo w sprawie korupcji w energetyce
Herman Hałuszczenka figuruje w śledztwie dotyczącym rozległego systemu korupcyjnego w sektorze energetycznym. W listopadzie NABU i SAPO poinformowały o ujawnieniu mechanizmu, w którym – według śledczych – od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Energoatom pobierano łapówki w wysokości 10-15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być następnie legalizowane za pośrednictwem tzw. zaplecza finansowego w centrum Kijowa. Według ustaleń śledczych przez ten system mogło przejść około 100 mln dolarów. W sprawie zatrzymano wcześniej pięć osób, a siedem usłyszało zarzuty.
Afera dotyczy współpracownika Zełenskiego
W śledztwie przewija się również nazwisko biznesmena Tymura Mindicza, uznawanego przez śledczych za organizatora procederu. Media informowały, że opuścił Ukrainę tuż przed przeszukaniami prowadzonymi przez NABU. Z doniesień wynika, że Mindicz miał utrzymywać kontakty z Hałuszczenką, gdy ten pełnił funkcję ministra energetyki, a następnie ministra sprawiedliwości. Śledczy badają, czy były minister korzystał z pośrednictwa biznesmena przy przepływach finansowych w sektorze gazowym i energetycznym. Już w listopadzie głośno mówiło się, że sprawa dotyczy najbliższych współpracowników prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Śledztwo w sprawie „Midas” wciąż trwa – zaznaczają śledczy.
Czytaj także: Tusk odpowiada Nawrockiemu: Od moich wnuczek wara
Źródła:PAP za Interia, Ukrainska Pravda












