
-
Anna Prus zginęła w 1993 roku w Kamieniu Pomorskim, jej ciało znaleziono w wagonie towarowym.
-
Policja przesłuchała ponad 500 osób i prowadziła śledztwo w kilku miastach, ale sprawca zbrodni nie został ustalony.
-
Policjanci z Archiwum X wracają do sprawy po 30 latach i apelują o pomoc.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Anna Prus miała 21 lat, mieszkała z rodzicami w Kamieniu Pomorskim i pracowała w Dziwnowie w zakładzie zajmującym się przetwórstwem rybnym. Do jej zabójstwa doszło w nocy z 2 na 3 października 1993 roku. Zbrodni po ponad 30 latach przyjrzą się policjanci z Archiwum X.
Zabójstwo Anny Prus z Kamienia Pomorskiego. Co ustalili śledczy?
Kobieta 2 października 1993 roku wracała do domu przy ulicy Dziwnowskiej, jednak nigdy nie dotarła na miejsce. Jej ciało znaleziono następnego dnia po południu.
Pracownik kolei odkrył zwłoki w jednym z wagonów towarowych stojących na bocznicy kolejowej w Kamieniu Pomorskim. Na miejscu zbrodni znaleziono i zabezpieczono należący do ofiary but, zegarek elektroniczny oraz pęk kluczy.
Według śledczych kobieta dotarła do skarpy przy nasypie kolejowym przy ulicy Nowotki. 21-latka została brutalnie pobita, zgwałcona w pobliskich zaroślach i uduszona. Obrażenia były tak poważne, że początkowo utrudniały jej identyfikację.
Sprawca lub sprawcy najpewniej liczyli, że pusty wagon odjedzie ze składem pociągu i opóźni to odnalezienie i ustalenie ofiary. Przypadek sprawił jednak, że wagon pozostał na miejscu – został odczepiony, bo jadący na Śląsk pociąg był za długi.
Śledztwo objęło największe miasta, przesłuchano ponad 500 osób
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci Anny były obrażenia głowy zadane tępym narzędziem oraz uduszenie.
Policyjne śledztwo obejmowało wówczas nie tylko województwo zachodniopomorskie, ale i m.in. Warszawę, Wrocław, Gdańsk i Kraków. Przesłuchano ponad 500 świadków, przeprowadzono ekspertyzy medyczne i kryminalistyczne. Sprawy nie udało się jednak wyjaśnić.
Jedna z policyjnych hipotez zakładała, że zbrodni dokonał więzień, który przebywał poza zakładem karnym na przepustce.
Rodzice Anny już nie żyją, ale na pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności wciąż liczą jej bliscy i znajomi. 21-latka spoczywa na cmentarzu w Kamieniu Pomorskim. Na nagrobku jako data śmierci widnieje 3 października, dzień przed urodzinami kobiety.
Archiwum X wraca do sprawy sprzed 30 lat. Policjanci apelują o pomoc
Policjanci z Archiwum X w ramach kampanii „Nie przestaniemy szukać” ponownie analizują materiał dowodowy, ale korzystają przy tym z nowych narzędzi i współczesnych metod.
– Każda informacja, nawet ta, która może wydawać się błaha, może przyczynić się do zakończenia sprawy. Zwracamy się więc do wszystkich, którzy w tamtym czasie mieszkali lub przebywali w rejonie Kamienia Pomorskiego, Dziwnowa lub okolic – być może ktoś z państwa przypomniał sobie coś, czego przed laty nie powiedział organom ścigania, a co może mieć znaczenie. Szczególnie ważne mogą być informacje dotyczące osób, które zachowywały się nietypowo w dniach 2-3 października 1993 roku lub zdarzeń, które wówczas budziły niepokój – mówi policjant prowadzący sprawę.
„Być może to właśnie Państwa wspomnienie stanie się brakującym elementem, który pozwoli domknąć tę sprawę. Każda przekazana informacja może nam pomóc w ustaleniu prawdy” – pisze Agnieszka Włodarska z Biura Komunikacji Społecznej Komedy Głównej Policji.
Osoby, które wiedzą coś na temat wydarzeń z 1993 roku proszone są o kontakt pod numerem telefonu +48 509 985 025 lub mailowo archiwumx@policja.gov.pl. Policja zapewnia anonimowość.













