
-
Ukraińskie Siły Obronne zniszczyły rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej oraz statek na okupowanym Krymie. W tym czasie nad Morzem Czarnym obserwowano loty samolotów rozpoznawczych NATO.
-
Dziennikarze przeanalizowali obecność samolotów E-3A Sentry, P-8A Poseidon, Bombardier ARTEMIS II i RC-135W Rivet Joint w okolicach ataków na Krymie.
-
Przedstawiciele ukraińskiego wywiadu potwierdzają, że informacje wywiadowcze z NATO pozwalają skuteczniej planować trasę dronów i rakiet oraz uderzenia na cele rosyjskie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dziennikarze Radia Wolna Europa, Radia Liberty Krym i Crimea.Reality prześledzili ataki ukraińskich sił zbrojnych na cele w okupowanym Krymie pod kątem towarzyszących im lotów nad Morzem Czarnym.
Przekazano, że kiedy w ciągu ostatnich kilku dni ukraińskie Siły Obronne niszczyły szereg rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej, statek transportowy i desantowy, przed, po atakach, a czasami w ich trakcie, nad Morzem Czarnym przelatywały samoloty rozpoznawcze państw NATO.
Ataki Ukrainy na Krymie. Tajemnicze loty NATO
Dziennikarze poddali analizie ukraińskie uderzenia na Krymie z ubiegłego tygodnia.
12 lutego drony zaatakowały stację radarową na lotnisku Gwardyjskie. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował później o trafieniu stacji radarowej RSP-10 oraz zniszczeniu rosyjskiego kutra transportowo-desantowego BK-16 w pobliżu wsi Nowoozerne.
Tego dnia od około 15:30 do 17:30 samolot wczesnego ostrzegania E-3A Sentry pełnił dyżur w powietrzu nad wybrzeżem Rumunii.
Zasięg rozpoznania E-3A Sentry wynosi 600 kilometrów, co oznacza, że jego strefa obejmuje Krym do Półwyspu Kerczeńskiego, część Morza Azowskiego do Heniczeska, a także terytorium do Melitopola drogą lądową – wyliczają dziennikarze.
„E-3 to samolot AWACS, zdolny do prowadzenia obserwacji, śledzenia, wykrywania celów, wczesnego ostrzegania, dowodzenia i kierowania walką. Może przebywać w powietrzu przez 11 godzin bez tankowania i do 18 godzin z tankowaniem. Oprócz załogi na pokładzie znajduje się 16 specjalistów technicznych – operatorów radarów, stacji radiolokacyjnych i radiowywiadu. Ten samolot jest najważniejszym elementem obrony powietrznej USA i NATO” – przekazał portalowi Crimea anonimowy wojskowy z Ukrainy, który służył w wywiadzie.
Następnego dnia armia przekazała informację o trafieniu stacji radarowej 55Ż6U „Nebo-U” w pobliżu Jewpatorii.
Okazuje się, że 13 lutego samolot Boeing E-3A Sentry AWACS również przeprowadził rozpoznanie nad terytorium Rumunii. Dodatkowo Morze Czarne patrolował Boeing P-8A Poseidon Marynarki Wojennej USA.
Główną specjalizacją Poseidona jest wykrywanie okrętów podwodnych i śledzenie jednostek nawodnych.
Z kolei 15 lutego Siły Obronne Ukrainy poinformowały o zestrzeleniu przeciwlotniczego systemu rakietowo-armatowego Pancyr-S1.
Tego dnia nad Morzem Czarnym operował amerykański Bombardier ARTEMIS II – jeden z najnowocześniejszych samolotów rozpoznawczych na świecie, który jest w użyciu dopiero od dwóch lat.
Może on śledzić szeroki zakres sygnałów od telefonów komórkowych po stacje radarowe w zasięgu do 600 kilometrów.
W zeszłym tygodniu nad Morzem Czarnym operował strategiczny samolot rozpoznawczy Boeing RC-135W Rivet Joint Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii.
Wojna w Ukrainie. Jak Kijów wymienia informacje z NATO?
Przedstawiciele ukraińskiego Sztabu Generalnego i wywiadu wojskowego wielokrotnie informowali o tym, że zachodnie agencje wywiadowcze szybko przekazują Ukrainie cenne informacje wywiadowcze.
W rozmowie z Crimea.Reality chcący zachować anonimowość wojskowy, który służył w Ukrainie opisał, w jaki sposób służby NATO i Ukrainy współpracują w tym zakresie.
– Samoloty rozpoznawcze monitorują działające stacje radarowe, ruch okrętów na Morzu Czarnym, śledzą aktywność wrogiej komunikacji, w szczególności przechwytują rozmowy i wiadomości z kanałów nieszyfrowanych. Informacje te są uzupełniane danymi wywiadu satelitarnego, co pozwala uzyskać mniej więcej pełny obraz sytuacji w teatrze działań wojennych – wyjaśnił oficer rezerwy.
Mundurowy podkreślił, że znajomość dokładnej lokalizacji rosyjskich stacji radarowych, stacji walki elektronicznej, a także systemów rakiet przeciwlotniczych i instalacji karabinów maszynowych na Półwyspie Krymskim pozwala ukraińskim wojskom na wyznaczanie względnie „bezpiecznych” tras przelotu dronów i rakiet do celów.
– Dokładniejszy wywiad oznacza skuteczniejsze ataki – powiedział.












