
-
Friedrich Merz został ponownie wybrany na przewodniczącego CDU podczas zjazdu w Stuttgarcie, uzyskując 91,17 proc. głosów.
-
Merz zaapelował o lepszą współpracę w koalicji i wykluczył możliwość współpracy z AfD, deklarując utrzymanie izolacji tej partii.
-
Podczas zjazdu chadeccy delegaci omawiają program partii, a wśród Niemców panuje niezadowolenie z tempa wprowadzania zmian przez rząd Merza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Friedrich Merz objął funkcję szefa CDU po raz trzeci. W 2022 roku otrzymał 94,62 proc. głosów chadeckich delegatów, natomiast dwa lata później uzyskał 89,81 proc. poparcia. W tym roku na kanclerza zagłosowało 91,17 proc. uczestników zjazdu chadeków.
„Musimy z tego wyjść”. Merz apeluje o zmiany w koalicji
Merz, mierzący się z problemami niskiej popularności i sporów w koalicji, wezwał w piątkowym przemówieniu do łagodniejszego rozwiązywania konfliktów w rządzie. – Musimy wyjść ze stanu, w którym jeden partner koalicyjny składa propozycje, a drugi odruchowo je odrzuca. Dotyczy to obu stron – zaapelował.
Przyznając, że współpraca między współrządzącymi chadekami i socjaldemokratami bywa trudna, Merz zastrzegł, że obie partie mają „wspólne zadanie porządkowania spraw w Niemczech”.
„Akceptuję krytykę.” Szef CDU o przyszłości ugrupowania
Kanclerz odniósł się też do spraw międzynarodowych, mówiąc o tym, że w obliczu coraz bardziej chwiejnego sojuszu z USA i „przestępczej Rosji” Europa musi nauczyć się „języka władzy”. Oświadczył, że za komplement uznaje częste nazywanie go przez publicystów „kanclerzem od spraw zagranicznych„.
Merz skomentował podnoszone w Niemczech zarzuty, że w swoich wypowiedziach czasami niepotrzebnie rozbudza zbyt wysokie oczekiwania. – Być może po zmianie rządu nie wyjaśniliśmy wystarczająco szybko, że tego ogromnego wysiłku reform nie da się zrealizować z dnia na dzień. Akceptuję tę krytykę – oświadczył kanclerz.
Zastrzegł jednocześnie, że zamierza „nadawać tempo, wyznaczać ambitne cele i motywować”. Kanclerz nazwał CDU „bastionem”, „skałą wśród wzburzonego morza” i „partią wiarygodności”.
Na końcu swojego wystąpienia kanclerz ponownie wykluczył jakąkolwiek współpracę z przewodzącą w większości sondaży prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec (AfD), mówiąc, że nie pozwoli politykom tej partii „zrujnować kraju”. Tym samym opowiedział się za utrzymaniem tzw. zapory ogniowej, czyli izolacji AfD na scenie politycznej.
Niemcy niezadowoleni z polityki Merza. Zmiany są zbyt wolne
Wybór szefa ugrupowania miał charakter formalny, ponieważ Merz był jedynym kandydatem na to stanowisko. Piątkowe głosowanie nieco opóźniło się ze względu na problemy techniczne.
W sobotę, drugim i ostatnim dniu partyjnego zjazdu, chadeccy delegaci będą debatować przede wszystkim nad programem CDU. Największa dyskusja w ostatnich dniach toczy się wokół propozycji wprowadzenia minimalnego wieku użytkowników serwisów społecznościowych.
To pierwszy zjazd partyjny z udziałem Merza jako kanclerza. Odbywa się po 10 miesiącach jego rządów i w trakcie problemów sondażowych CDU. Zgodnie z opublikowanym w środę badaniem Instytutu Forsa 75 proc. Niemców nie jest zadowolonych z pracy szefa kanclerza.
Koalicją z socjaldemokratami regularnie wstrząsają kryzysy, a frustrację wyrażają w CDU m.in. skrzydło liberalne partii i jej młodzieżówka. Kwestie sporne w koalicji dotyczyły m.in. wyboru sędziów do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego oraz reformy emerytalnej.
Merkel przywitana długimi owacjami. Przykuła uwagę mediów
W powyższym kontekście w niemieckich mediach trwa dyskusja o tym, co oznacza obecność Angeli Merkel w Stuttgarcie. Była wieloletnia liderka chadeków uczestniczy w partyjnym zjeździe CDU po kilkuletniej przerwie. Swoją nieobecność na wcześniejszych spotkaniach tłumaczyła zasadą nieuczestniczenia w bieżących wydarzeniach politycznych.
W Stuttgarcie Merkel, w przeszłości spierająca się z Merzem i walcząca z nim o przywództwo wśród chadeków, siedziała w pierwszym rzędzie i została powitana przez delegatów długimi oklaskami. Uwadze mediów nie umknęło serdeczne przywitanie Merza z byłą kanclerz.
Zjazd zorganizowano w Stuttgarcie nieprzypadkowo. Za dwa tygodnie w Badenii-Wirtembergii, gdzie położone jest to miasto, odbędą się wybory do parlamentu tego kraju związkowego, pierwsze z serii pięciu regionalnych wyborów w tym roku.
-
Niemieckie partie piszą o Polsce w swoich programach wyborczych
-
Zmiana Niemczech to zwrot w relacjach z Polską. „Koniec milczenia”












