
-
W województwie lubuskim gniazduje ponad 120 par bielików, co oznacza pięciokrotny wzrost w porównaniu do lat 80. XX wieku.
-
Tworzenie stref ochronnych wokół miejsc lęgowych i wzmacnianie żerowisk bielików przyczynia się do wzrostu ich populacji.
-
Bielik, największy ptak drapieżny w Polsce, tworzy trwałe pary i dożywa nawet 30 lat.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Regionalny konserwator przyrody w Gorzowie Wlkp. Michał Bielewicz mówi, że coraz łagodniejsza zima na zachodzie kraju sprawia, że bieliki od kilku tygodni rozpoczęły remonty swych gniazd. „Pierwsze pary na dniach zaczną składać jaja i je wysiadywać” – powiedział PAP Bielewicz.
Na gniazda ptaki te wybierają potężne drzewa
Bieliki to największe ptaki szponiaste występujące w Polsce, a zarazem jedne z najszybciej przystępujących w kraju do lęgów. Długi okres inkubacji jaj i wychowywania piskląt (trwa aż do końca sierpnia) powoduje, że bieliki muszą się spieszyć z rozpoczęciem sezonu lęgowego. Proces odchowania młodych to wyzwanie dla dorosłych ptaków, które muszą zapewnić swojej dziatwie odpowiednią ilość pokarmu.
Jak przystało na króla naszych drapieżnych ptaków, także i jego gniazda robią wrażenie. Te użytkowane przez wiele lat mogą mieć nawet 4 m wysokości przy 2,5 m średnicy, osiągając wagę ponad tony.
Na gniazda ptaki te wybierają potężne drzewa, najczęściej w wieku powyżej 120 lat, gwarantujące stabilne utrzymanie ciężkiej konstrukcji. Nie tylko gniazda bielików są duże, ale również ich rewir lęgowy mogący obejmować od 60 do nawet 300 km kwadratowych.
Jak wynika z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Gorzowie Wlkp., w woj. lubuskim gniazduje ponad 120 par tych majestatycznych ptaków – pięciokrotnie więcej niż jeszcze w latach 80. minionego wieku. W regionie bieliki są pod stałą opieką przyrodników z RDOŚ, leśników oraz ornitologów z Komitetu Ochrony Orłów.
– Wspólnie staramy się wyszukiwać nowe miejsca rozrodu i tworzyć wokół nich specjalne strefy ochronne. Ważnym działaniem jest również ochrona i wzmacnianie potencjału żerowisk bielików, polegające m.in. na zarybianiu jezior i starorzeczy oraz utrzymywaniu stref ciszy na jeziorach – zaznaczył Bielewicz.
Dodał, że w woj. lubuskim rośnie liczba stref ochronnych ustawianych dla ochrony ptaków, głównie szponiastych. W 2014 r. było ich 180, a w zeszłym roku już 250 dla ośmiu gatunków – najwięcej dla ochrony bielika – 124 oraz bociana czarnego – 44 i kani rudej – 35. Gatunkiem, dla którego wyznaczono najmniej stref, jest obecnie puchacz.
– Rosnąca liczba stref ochronnych to znak, że tego typu forma ochrony przyczynia się do wzrostu liczebności najbardziej zagrożonych gatunków ptaków – ocenił Bielewicz.
Na Ziemi Lubuskiej bieliki najłatwiej zaobserwować w dolinach dużych rzek: Odry, Warty czy Noteci oraz w pobliżu kompleksów stawów rybnych i jezior, gdzie polują na ptactwo wodne i ryby. Podobnie jak inne drapieżniki, bielik ma istotne znaczenie ekologiczne, gdyż polując często na chore lub osłabione zwierzęta.
Samice bielika ważą nawet do 6 kg, a rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do 2,5 m. Samce są tylko nieznacznie mniejsze. Dorosłe ptaki (powyżej 5. roku życia) są ciemnobrązowe, mają jasnopłowe szyje i głowy oraz śnieżnobiałe ogony i intensywnie żółte dzioby. Mogą dożyć nawet 30 lat. W pary łączą się na całe życie, a jedynie po śmierci partnera szukają innego.
Na początku XX wieku bielik był w Polsce na krawędzi wymarcia. Według specjalistów, ptaki te uratowała ich zdolność do adaptacji w zmieniającym się środowisku oraz prowadzona od kilku dziesięcioleci intensywna ochrona gatunku.
– Dzięki temu polska populacja bielika osiągnęła liczebność ok. 1,5 tys. – 2 tys. par lęgowych, stanowiąc aktualnie trzecią co do wielkości populację w Europie – zaznaczył Bielewicz.











