
Trzeba pamiętać, że w XXI wieku przykład akurat Zimowych Igrzysk Olimpijskich i następującej po nich napaści Rosji na Ukrainę, to niestety, ale nie jest wyjątek.
Grzebiąc bowiem w historii, w 2008 roku – kiedy gospodarzem imprezy również była stolica Chin, choć były to letnie IO – wybuchła wojna gruzińsko-osetyjsko-rosyjska. Sześć lat później, przy okazji ZIO w rosyjskim Soczi, Rosjanie zaanektowali Krym i zaatakowali wschodnią część Ukrainy. Unia Europejska czy NATO – miały odpowiedzieć – ale stanęło na niczym, co mogłoby zmusić do wycofania się Władimira Putina i jego wojsk.
W 2022 roku rosyjski dyktator pojawił się na ceremonii otwarcia ZIO w Pekinie. Z trybuny honorowej stadionu serdecznie pozdrawiając rosyjskich olimpijczyków. A kiedy sportowa rywalizacja dobiegła końca, kilkadziesiąt godzin później – dokładnie 24 lutego 2022 roku – doszło do napaści około 100 tysięcy rosyjskich żołnierzy na teren Ukrainy.
TASS o powrocie Rosji na igrzyska. „The Times” wieści nieuniknione
Rosyjska agencja informacyjna TASS przekazała, że Rosja jest bliska głośnego powrotu do rodziny olimpijskiej. Rosjanie powołują się na słowa, które napisał Owen Slot, ceniony dziennikarz „The Times”. Jego zdaniem sygnały takie, jak te płynące choćby w ostatnich dniach ze świata paralimpijskiego, jednoznacznie wskazują na zmianę podejścia względem Rosji.
„Wydaje się teraz nieuniknione, że na Igrzyskach w Los Angeles będzie obecny rosyjski chorąży, a Rosjanie będą obecni na klasyfikacji medalowej” – napisał Slot, cytowany przez TASS.
Rosjanie każdą tego typu zagraniczną publikację, choćby kilka zdań dotyczących powrotu, od razu komunikują – w szerszym kontekście. „Świętując” wręcz kwestię podejmowania tego wątku, co jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się nierealne. A jednak może być faktycznie coraz bardziej prawdopodobne, choćby na wspomnianych letnich igrzyskach Los Angeles 2028.
Czy Rosjanie faktycznie wrócą na olimpijskie areny? Tego w kontekście przyszłości wykluczyć nie można. Przykładów forsowania tego pomysłu jest coraz więcej. W ostatnim czasie m.in. władze siatkarskie zdecydowały, że rosyjskie reprezentacje młodzieżowe, zostaną dopuszczone do międzynarodowej rywalizacji.
Co więcej, Międzynarodowy Komitet Paralimpijski zezwolił rosyjskim i białoruskim sportowcom startować na XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo pod własnymi symbolami narodowymi.
Reakcja z polskiej strony była natychmiastowa. Przedstawiciele Ministerstwa Sportu i Turystyki postanowili zbojkotować ceremonię otwarcia imprezy, w której pierwotnie mieli brać udział.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.












