Zełenski zaapelował do Trumpa. Ma też odpowiedź dla Putina. „Nie możemy być głupcami”

Wołodymyr Zełenski w poniedziałek 23 lutego udzielił wywiadu amerykańskiej stacji CNN, w którym zwrócił się do Donalda Trumpa, aby „pozostał po stronie” Ukrainy. Wyraził także nadzieję, że prezydent USA wesprze Kijów podczas wtorkowego orędzia. Jego zdaniem republikanin nie wywiera bowiem wystarczającej presji na Władimirze Putinie, który rozpoczął wojnę. – Putin jest wojną – podkreślił Zełenski w CNN. Zdaniem polityka wkład USA jest więc konieczny, aby go powstrzymać.

Zełenski nie odda Doniecka

Ukraina zgadza się na zamrożenie wojny na obecnych liniach frontu, ale Putin domaga się między innymi wycofania jej armii z około 20 procent obwodu donieckiego, czyli reszty obszaru, który znajduje się pod jej kontrolą. Teren ten jest jednak istotny ze względu na znajdujące się tam miasta przemysłowe, linie kolejowe i drogi, które zaopatrują linię frontu. W związku z tym Zełenski nie zamierza oddać tych ziem. – Nie możemy być takimi, przepraszam, głupcami. Nie jesteśmy dziećmi – powiedział w CNN.

Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona

Kolejną kwestią są mieszkańcy, których według prezydenta Ukrainy jest tam 200 tysięcy. – Co mam im powiedzieć i co mają powiedzieć żołnierze? „Dobra, pa, pa. Odchodzimy. Jesteście Rosjanami od tej chwili”? – zapytał ironicznie prezydent Ukrainy. 

Co będzie po wojnie?

Kiedy już dojdzie do porozumienia między Ukrainą a Rosją, kluczowe staną się gwarancje bezpieczeństwa. Zdaniem Zełenskiego nadal pozostają one kwestią sporną, choć przyznał, że Kijów uważa niektóre z nich za dobre. – Chcę bardzo konkretnej odpowiedzi: co (nasi) partnerzy będą gotowi zrobić, jeśli Putin wróci. Tego właśnie chcą usłyszeć Ukraińcy – powiedział prezydent. Jak zaznaczył, próby przekonywania go, że Rosja nie rozpocznie kolejnej wojny, nie wystarczą w tej sytuacji. Zełenski domaga się również ratyfikowania gwarancji przez amerykański Kongres przed podpisaniem porozumienia podczas ceremonii. 

Wybory w Ukrainie

Zełenski odniósł się także do wyborów w Ukrainie, których domagała się Rosja i USA. Putin twierdzi bowiem, że sprawuje on urząd nielegalnie, w związku z brakiem wyborów prezydenckich, które powinny odbyć się w Ukrainie w 2024 roku. Jak wyjaśniał Ośrodek Studiów Wschodnich, nie zostały one jednak przeprowadzone z uwagi na trwający stan wojenny, podczas którego prawo zabrania organizowania wyborów prezydenckich, parlamentarnych, referendów czy zmian w konstytucji. W związku z tym przepisy w takiej sytuacji przewidują przedłużenie kadencji prezydenta, co stało się w przypadku Zełenskiego. – Czego oni chcą? Innego prezydenta? Dobrze – powiedział polityk w CNN. Jego zdaniem powodem chęci zmiany władz w Ukrainie może być przekonanie, że inny przywódca spełni rosyjskie oczekiwania.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainieznajduje się w artykule: „Deklaracja Zełenskiego ws. okupowanych terytoriów. 'Powrót do sprawiedliwych granic'”.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział