
W skrócie
-
Plaże na wyspach Similan w Tajlandii zostały zamknięte po pojawieniu się stułbiopławów Porpita porpita.
-
Kontakt z tymi zwierzętami może powodować oparzenia skóry, a ich toksyczność rośnie w związku ze zmianą klimatu.
-
Władze apelują o zgłaszanie się po pomoc w przypadku poparzenia także na lądzie, ponieważ zwierzęta wyrzucane są na plażę.
Ta zależność między toksycznością stułbiopławów a zmianą klimatu i temperatury mórz nie jest do końca wyjaśniona, ale niewątpliwie Porpita porpita zaczęły się pojawiać w zupełnie nowych akwenach.
Ich rdzenny areały występowania to głównie Ocean Indyjski i tropiki Pacyfiku, ale dzisiaj widuje się je już nawet w Morzu Śródziemnym, w tym Adriatyku. Przedostają się na nowe tereny, stają się gatunmkami inwazyjnymi.
Stułbiopławy to drobne morskie (i nieliczne słodkowodne, np. żyjąca w Polsce stułbia pospolita) zwierzęta, które przyjmują formę meduzy, tak jak inne parzydełkowce. Pamiętajmy, że meduza to nie nazwa zwierzęcia, ale jedynie stadium rozwojowego niektórych morskich bezkręgowców.
Meduzy stułbiopławów pływają swobodnie
Polipy stułbiopławów prowadzą osiadły tryb życia na dnie zbiorników, często płytkich, blisko brzegu. Żyją samotnie lub w koloniach, niekiedy nawet ogromnych. Przebywają najczęściej w pelagiale wód przybrzeżnych i pływają swobodnie.
I taka forma meduz podobnych do niebieskich guzików pojawiła się właśnie u zachodnich wybrzeży Tajlandii, powodując panikę. Wbrew pozorom te guziki to nie pojedyncze meduzy tego gatunku, ale ich skupiska formujące się w taki kolisty kształt.
Nie są duże, mają do 3 cm szerokości, ale mogą stanowić zagrożenie dla człowieka. Kontakt ze skórą może wywołać obrażenia podobne do oparzeń. Niegdyś oceniane jako lekkie, teraz zdarzają się coraz silniejsze – od Japonii po Włochy i Chorwację. Na dodatek te zwierzęta zjawiają się niekiedy masowo.
Tak jest u brzegów wysp Similan na Morzu Andamańskim, gdzie znajdują się znane i lubiane przez turystów kurorty Tajlandii. W efekcie plaże w tym regionie musiały zostać zamknięte, a władze wydały apel, aby każdy poparzony jak najszybciej zgłosił się po pomoc. Apel dotyczy nie tylko wody, ale także lądu, bo stułbiopławy niekiedy są wyrzucane przez fale na brzeg.
Zamknięta została chociażby wyspa Ko Si, a władze Tajlandii obserwują ruchy tych zwierząt, które mogą dryfować w stronę innych wód. To jeden z największych wysypów Porpita porpita w tym rejonie w dziejach.













