
Karol Nawrocki i Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli w środę (25 lutego) udział w odprawie rozliczeniowo-zadaniowej kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych RP. Wydarzenie odbywało się w Muzeum Wojska Polskiego w Cytadeli Warszawskiej. Jako pierwszy głos zabrał prezydent. – Prezydent RP stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa. Konstytucja wymaga od prezydenta czuwania nad bezpieczeństwem wszystkich Polaków – mówił. Wskazywał także, że rozbudowa i wzmacnianie armii będzie dla niego priorytetem. Podkreślał, że siły zbrojne są siłą Polski.
– Jako zwierzchnik sił zbrojnych krytycznie dziś oceniam i wymagam dziś więcej w implementacji nowoczesnych rozwiązań, sztucznej inteligencji oraz w systemach dowodzenia i rażenia oraz systemach bezzałogowych. W mojej ocenie proces ten musi urealniony, zostać przyspieszony – mówił dalej. Wskazywał także na potrzebę dywersyfikacji źródeł pozyskiwania sprzętu dla sił zbrojnych. -Modernizacja musi służyć w perspektywie długookresowym siłom zbrojnym, musi stanowić szansę rozwojową, a nie być elementem wykorzystywanym dla bieżących celów partii politycznych. Podkreślę to jeszcze raz: wszystkich partii politycznych – dodał.
Karol Nawrocki mówił o wątpliwościach ws. programu SAFE
Mówiąc o modernizacji polskiej armii, wspomniał także o programie SAFE. Ustawa dotycząca tego instrumentu finansowania czeka na jego podpis. – Tak, polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje pożyczka SAFE. Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy, który jest dla mnie szczególnie ważny jako dla prezydenta Polski, na ile program SAFE daje nam możliwość swobodnego wydawania pieniędzy w kontekście zasady warunkowości – stwierdził Nawrocki.
Zaapelował także o ujawnienie listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE, ponieważ – jak stwierdził – „pojawiają się pytania o kontrolę i przejrzystość wydatków”. – Tu potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się częścią. To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia, dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie ono udzielane – powiedział. Wskazał, że jego wątpliwości budzi także kwestia okresu wydatkowania środków do 2030 roku. Jak ocenił, może to doprowadzić do tego, że „polskie firmy zbrojeniowe zostaną głównie pośrednikami w zakupie uzbrojenia u naszych partnerów lub beneficjentami staną się polskie oddziały zagranicznych firm zbrojeniowych”.
Kosiniak-Kamysz: Polska jest zwycięzcą programu SAFE
Po Karolu Nawrockim głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. On także odniósł się do zamieszania wokół programu SAFE. Według niego ten program jest efektem „sukcesu polskiego rządu” i „odczytaniem w Unii Europejskiej wezwania, które złożyły USA z prezydentem Donaldem Trumpem na czele, że musimy wydawać więcej, że Europa musi się zbroić”. – Jazda na gapę nie przejdzie. Proporcja wydatków w NATO była trzy do jednego. Tyle więcej wydawały USA względem Europy. Polska prezydencja powiedziała jasno: „stawiamy na bezpieczeństwo” – powiedział. Podkreślił, że „Polska jest zwycięzcą programu SAFE”.
Przeczytaj także: Karol Nawrocki ostrzega przed Rosją: Będą testować naszą odporność
Redagowała Kamila Cieślik












