
W środę 25 lutego funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali prezydenta Częstochowy. Następnego dnia prokuratura przedstawiła mu dwa zarzuty korupcyjne. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt dla Krzysztofa M. z uwagi na obawę matactwa i groźbę wysokiej kary.
Zarzuty korupcyjne dla prezydenta Częstochowy
Jeden zarzut dotyczy lat 2018-2022. Według prokuratury Krzysztof M. przyjął korzyść majątkową w wysokości co najmniej 40 tysięcy złotych w zamian za wprowadzenie w budżecie miasta modyfikacji, które pozwalały zrealizować zamówienie publiczne z korzyścią dla konkretnego przedsiębiorcy. Drugi zarzut dotyczy przyjmowania od wielu osób korzyści majątkowych w okresie od września 2020 r. do października 2025 r. Śledczy ustalili, że łączna kwota łapówek to minimum 129 tysięcy złotych.
34 zarzuty dla 18 podejrzanych
W sprawie występuje obecnie 18 podejrzanych. Przedstawiono im łącznie 34 zarzuty. Dotyczą przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Wśród podejrzanych jest m.in. były wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej S.
Włodzimierz Czarzasty zawiesił Krzysztofa M.
Krzysztof M. został prezydentem Częstochowy w 2010 roku. W latach 2007-2010 był posłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Obecnie jest członkiem Lewicy. Po zatrzymaniu Krzysztofa M. przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty zawiesił go w prawach członka ugrupowania do czasu wyjaśnienia sprawy.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Prokuratura przedstawiła zarzuty byłym szefom ABW i SKW. Chodzi o sprawę Pegasusa”.










![Przyszłość Morawieckiego w PiS. Część wyborców wieszczy rozłam [SONDAŻ] Przyszłość Morawieckiego w PiS. Część wyborców wieszczy rozłam [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/ba/1d/1f/z32626618IER,Mateusz-Morawiecki.jpg)
