
Postać szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego w ostatnich dniach ponownie wzbudza spore emocje. Wiąże się to z problemami, które spotkały PKOl w kontekście premii olimpijskich. O sprawie informowaliśmy kilka dni temu na łamach WPROST.
Ze wspierania PKOl wycofał się bowiem duży sponsor – Grupa Polsat Plus. W tle może rozgrywać się przyszła walka o to, kto będzie stał na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Nie jest bowiem tajemnicą, że w przypadku Grupy Polsat Plus i powiązaniu ze sportem, karty rozdaje wieloletni dyrektor stacji Marian Kmita. Drogi Kmity i Piesiewicza rozeszły się już jakiś czas temu, a to może być jedna z konsekwencji zgrzytu między panami.
Prezydent Nawrocki spotkał się z olimpijczykami. Nie zabrakło medalisty!
Prezes Piesiewicz wzbudza emocje, cała sytuacja wokół wycofania się ważnego sponsora z PKOl – jest z pewnością głośna.
Podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim najważniejsi byli jednak sportowcy. Co warte podkreślenia, prezydent Nawrocki nie gościł wszystkich, którzy brali udział w ZIO 2026. Część pojawiła się bowiem u głowy państwa już wcześniej. Mowa np. o skoczkach narciarskich.
Podczas poniedziałkowego (tj. 2 marca) spotkania w Pałacu Prezydenckim pojawiła się jednak m.in. reprezentacja w łyżwiarstwie figurowym, czy wicemistrz olimpijski Władimir Semirunnij. Panczenista miał zresztą szczególny upominek dla prezydenta Nawrockiego. Biało-czerwony strój, w którym „Władek” walczył o sukcesy dla reprezentacji Polski.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.












