
– Zapowiedzi były bardziej buńczuczne niż efekt tego projektu – przyznał w Porannej rozmowie w RMF FM wicepremier. – Propozycja mówi o zysku NBP, który i tak zgodnie z ustawą dzisiaj obowiązującą jest przekazywany do budżetu państwa – wyjaśnił.
Przypomnijmy, że we wtorek (10 marca) prezydent Karol Nawrocki spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, prezesem NBP Adamem Glapińskim oraz ministrem finansów Andrzejem Domańskim, aby wyjaśnić szczegóły projektu „SAFE zero procent” – alternatywy dla unijnej pożyczki.
„Przekroczenie uprawnień”
– Ta propozycja w największym skrócie to jest „SAFE zero złotych”. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy – stwierdził premier Tusk po spotkaniu.
Na antenie RMF FM do propozycji prezydenta odniósł się Kosiniak-Kamysz. – Nasz rzad inwestuje w bezpieczeństwo najbardziej ze wszystkich rządów Polski. Budżet na obronność to 200 miliardów – trzykrotnie większy niż w 2022 roku – podkreślił. My wiemy, jak spożytkować zysk NBP, tylko tego zysku do tej pory nie było – przyznał szef MON. – Mamy SAFE, jest gotowy panie prezydencie, proszę podpisać. To 200 miliardów bez VAT-u, czyli jeszcze jedna czwarta więcej zakupów możliwa za tę samą kwotę – kontynuował.
Ustawa miałaby wprowadzić także nowe instytucje. – Rada miałaby składać się z dwóch przedstawicieli prezydenta, a decyzje zapadać większością 2/3 głosów. To wykracza poza konstytucyjne uprawnienia związane z cywilnym nadzorem nad armią. To przekroczenie uprawnień wynikających z czasu pokoju, kiedy to szef MON realizuje działania zwierzchnictwa prezydenta nad armią – skomentował Kosiniak-Kamysz.
Co zrobi Karol Nawrocki?
Jak zaznaczył szef MON, w trakcie spotkania prezydent wielokrotnie mówił, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji dot. ustawy o SAFE. – Chcę wierzyć, że spotkanie pozwoliło prezydentowi zobaczyć możliwości i potrzeby finansowe armii – powiedział i dodał, że podpis prezydenta daje gwarancję wykorzystania wszystkich środków z unijnego programu.
Polska może otrzymać z unijnego programu SAFE 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł na między innymi sprzęt wojskowy i wyposażenie żołnierzy. Jak informowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, odbywa się to za sprawą nisko oprocentowanych pożyczek z 10-letnim odroczeniem płatności i 45-letnim okresem spłaty. Dodatkowo 80 proc. środków ma trafić do polskich firm.
Nawrocki zawetuje 43,7 mld euro z programu SAFE? Tusk: Mamy plan B i poszukamy innych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Analiza Doroty Roman na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik












