
Każdy, kto kiedykolwiek był pacjentem i przeszedł zabieg lub operację wie, że przed jego wykonaniem, lekarz zobligowany był uzyskać zgodę na wykonanie tego, konkretnego świadczenia medycznego. Świadoma zgoda pacjenta na wykonanie każdego zabiegu jest bowiem obowiązkowa. Co więcej, na podstawie przepisów o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, w przypadku zastosowania zabiegu operacyjnego, zgodę należy wyrazić w formie pisemnej.
Lekarz ma obowiązek udzielenia pacjentowi przed zabiegiem wyczerpujących informacji, w tym, co do korzyści, jak i ryzyk, a te, jak wiadomo, istnieją przy każdym zabiegu. Formularz takiej zgody jest co do zasady obszerny, albowiem wskazywane są tam wszelkie możliwe powikłania danego zabiegu, jak i dalsze możliwe następstwa takich powikłań.
Powikłania a błędy sztuce lekarskiej
Zgodnie z ustawą o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta o dających się przewidzieć następstwach i powikłaniach planowych czynności medycznych. Powikłanie to niezamierzony, ale możliwy efekt uboczny leczenia lub procedury medycznej, który może wystąpić nawet mimo prawidłowego działania lekarza. Powikłania są wpisane w ryzyko medyczne. Pooperacyjne czy też śródoperacyjne występują niejednokrotnie w przypadku operacji ciężkich, ale mogą zdarzyć się także przy zabiegu rutynowym, są one bowiem niezależne od przestrzegania ustalonych standardów i procedur medycznych.
Natomiast za błąd w sztuce lekarskiej uważa się doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu pacjenta na skutek nieprzestrzegania ustalonych standardów czy procedur medycznych (np. wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 30.05.2014 r., I ACa 795/11). Zatem to, czy określona szkoda jest skutkiem niepowodzenia medycznego, objętego wyłącznym ryzykiem pacjenta czy też błędem medycznym, na pierwszy rzut oka może być trudne do oceny. Przy badaniu przyczyn szkody, należy przeanalizować cały łańcuch zdarzeń, które ją spowodowały i mieć na względzie fakt, że nawet przy postępowaniu zgodnym z aktualną wiedzą medyczną i przy zachowaniu należytej staranności, nie zawsze da się wykluczyć ryzyka powstania szkody.
W orzecznictwie sądowym wskazuje się, że ryzyko, jakie bierze na siebie pacjent, wyrażając zgodę na zabieg operacyjny, obejmuje wyłącznie zwykłe powikłania pooperacyjne. Nie można uznać, że taka zgoda obejmuje również komplikacje powstałe na skutek pomyłki lekarza (wyrok Sądu Najwyższego z 29.10.2003 r., III CK 34/02, OSP 2005/4/54).Lekarz, który w czasie zabiegu uszkodził inny organ pacjenta, nie może obciążać tego pacjenta wskazując, iż podczas operacji doszło do powikłania (wyrok SA w Krakowie z 12.10.2007 r., I ACa 920/07). Nawet jeśli pomyłka była niezawiniona przez lekarza, to nie może ona obciążać pacjenta.
Odpowiednia suma zadośćuczynienia
Błąd medyczny, co do zasady skutkuje odpowiedzialnością cywilną lekarza, szpitala i jego ubezpieczyciela. Może prowadzić także do odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej lekarza. W przypadku zaistnienia błędu medycznego, osobie poszkodowanej należy się zadośćuczynienie, zazwyczaj także odszkodowanie, a niekiedy renta.
Z roku na rok w sprawach o błędy medyczne sądy przyjmują coraz wyższe kwoty zadośćuczynienia, umożliwiające osobie poszkodowanej uzyskanie adekwatnej rekompensaty z powodu odniesionej krzywdy. Ustalanie „odpowiedniej” sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego jest procesem dokonywanym w oparciu o szereg zindywidualizowanych czynników, w przeciwieństwie do roszczenia odszkodowawczego czy też renty, które to roszczenia wynikają z rzeczywistej straty i muszą zostać potwierdzone rachunkami, fakturami czy wycenami.
Orzecznictwo w zakresie adekwatnej kwoty zadośćuczynienia wypracowało szereg kryteriów, na które sąd, rozpatrując daną sprawę winien zważyć, ustalając wysokość należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia. Kryteriami tymi są m.in. rodzaj i intensywność doznanego cierpienia, skutki krzywdy, wiek poszkodowanego, trwałość następstw czy stopień uszczerbku na zdrowiu.
Podejrzenie błędu medycznego
Jeśli pacjent lub jego rodzina podejrzewają, że mogło dojść do błędu medycznego, nie powinni zwlekać z podjęciem czynności prawnych. Co do zasady bowiem, tego typu roszczenia ulegają przedawnieniu po trzech latach od momentu, w którym osoba poszkodowana dowiedziała się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej za jej wyrządzenie. W przypadku tzw. ukrytego błędu medycznego, czyli takiego, o którym pacjent początkowo nie wiedział, termin przedawnienia może być liczony od momentu dowiedzenia się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, choć w tym przypadku maksymalny okres przedawnienia wynosi dziesięć lat.
Jeszcze inaczej uregulowana jest kwestia przedawnienia w przypadku pacjentów małoletnich, albowiem ustawodawca wskazał, że okres ten nie może skończyć się wcześniej niż dwa lata po uzyskaniu przez nich pełnoletności. Choć okresy przedawnienia są różne, nie warto czekać z roszczeniami, albowiem zwłaszcza w tych sprawach, bardzo ważnym etapem jest zabezpieczenie pełnej dokumentacji medycznej pacjenta czy innych dowodów w sprawie.
Podsumowując, powikłanie to możliwe ryzyko związane z leczeniem zaś błąd medyczny, to działanie lub zaniechanie lekarza czy osoby z personelu medycznego, które odbiega od aktualnej wiedzy i standardów medycznych. Akceptacja ryzyka przez pacjenta nie może być wytłumaczeniem również, jeśli postępowanie lekarza czy innej osoby z personelu medycznego obarczone jest brakiem należytej staranności. Podpisując przedstawiony przed zabiegiem formularz, pacjent nie obejmuje zgodą szkody wynikłej z zawinionego działania czy zaniechania lekarza.
Ważne jest, by pamiętać, że każdy przypadek należy ocenić indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sytuacji pacjenta, albowiem pojawienie się komplikacji medycznej po zabiegu, w jednym przypadku może być powikłaniem, w innym zaś błędem medycznym uprawniającym do uzyskania roszczeń odszkodowawczych.
Autorka: adwokat Laura Bogucka-Bronisz, kancelaria MKZPartnerzy












