
Marszałek Włodzimierz Czarzasty podczas środowej (11 marca) konferencji prasowej poinformował, że Sejm nie będzie procedował prezydenckiej ustawy dotyczącej „polskiego SAFE zero procent”, dopóki Karol Nawrocki nie podejmie decyzji w sprawie rządowej ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Dokument nadal czeka bowiem na podpis lub weto prezydenta. Zgodnie z Konstytucją Nawrocki ma na to 21 dni, czyli do 20 marca.
Rzecznik prezydenta: Kłamstwo ma krótkie nogi
Rafał Leśkiewicz przypomniał w rozmowie z Wirtualną Polską, że Donald Tusk deklarował pochylenie się nad propozycją prezydenta. Jak zaznaczył, jest ona zawarta w projekcie ustawy, który wraz z uzasadnieniem we wtorek trafił do Sejmu. – A dziś słyszymy, że decyzją premiera Tuska, przekazaną przez marszałka Czarzastego, projekt nie trafi pod obrady podczas tego posiedzenia. Kłamstwo ma krótkie nogi – stwierdził rzecznik prezydenta. Ocenił on również, że „rozwiązanie trafiło do zamrażarki Czarzastego”. – Granie bezpieczeństwem Polaków w imię politycznych kalkulacji rządzących to przejaw skrajnego braku odpowiedzialności – stwierdził Leśkiewicz w Wp.pl.
Donald Tusk: To jest „SAFE zero złotych”
Donald Tusk w piątek 6 marca zapowiadał, że czeka na szczegóły dotyczące propozycji prezesa NBP Adama Glapińskiego i prezydenta. – Jeśli to jest poważne, proszę jak najszybciej dostarczyć konkrety, a ja gwarantuję, że zabierze nam to kilka godzin, żeby to przekształcić w projekt ustawy. Jeśli dziś dostanę ten materiał, to w poniedziałek w Sejmie będzie projekt ustawy dotyczący możliwości uruchomienia tych środków – powiedział wówczas szef rządu, cytowany przez PAP.
We wtorek premier spotkał się z Karolem Nawrockim, aby omówić „polski SAFE zero procent”. Kiedy rozmowa się zakończyła, premier skrytykował jego założenia. – Ta propozycja w największym skrócie to jest „SAFE zero złotych”. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki niepotrzebnych przepisów – powiedział Tusk.
Finansowanie z zysku NBP?
Szef rządu skomentował też propozycję Glapińskiego, aby sfinansować program z zysku NBP. – Jeśli rzeczywiście tak jest, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić, tak jak należy, do budżetu państwa i my wydamy te pieniądze na bezpieczeństwo państwa – powiedział Tusk. Jak przypomniał, Glapiński informował, że NBP posiada straty. Z kolei Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że w przypadku wygenerowania jakiegokolwiek zysku, rząd zostanie poinformowany o tym w grudniu tego roku. – Więc te zyski nie będą przeznaczone na uzbrojenie jutro, pojutrze, w kwietniu, ani w maju. W grudniu będziemy wiedzieli, czy jest zysk, czy go nie ma – powiedział marszałek Sejmu.
Czytaj także: Nawrocki zawetuje 43,7 mld euro z programu SAFE? Tusk: Mamy plan B i poszukamy innych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Analiza Doroty Roman na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik












