
Kto jest dobrym obserwatorem ten widzi, że jak Polska długa i szeroka, wszedzie się coś buduje. Zyski branży napędzają głównie inwestycje infrastrukturalne (kolej), energetyczne (w tym energetyka jadrowa) oraz środki z Krajowego Planu Odbudowy(KPO).
Polska budowlanka ma także swoje zmartwienia: rosnące ceny materiałów, zatory płatnicze, nieustanne braki kadrowe oraz wysokie koszty pracy.
Pensje inżynierów budowlańców są solidne
W 2025 roku budownictwo dawało pracę około 1,3–1,5 mln osób. To około 7–8 proc. zatrudnienia w gospodarce. Jak wynika z zestawienia Barometr zawodów 2025, wiele zawodów budowlanych jest wciąż na liście profesji deficytowych: murarze, dekarze, monterzy instalacji, operatorzy sprzętu.
Analiza forumbranzowe.com pokazuje, że budowlanka zakłada wzrost wynagrodzeń o kilka–kilkanaście procent rok w rok, co pomaga przyciągać pracowników, ale jednocześnie podnosi koszty wykonawstwa i obniża rentowność kontraktów. Mowa o 8 proc. do 12 proc. większych pensjach.
Na tym tle z pewnością wyróżniają się inżynierowie. Z najnowszego opracowania Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa wynika, że średnie wynagrodzenie inżynierów budownictwa wzrosło w latach 2023–2025 o 18,49 proc. Obecnie przeciętne uprawniony inżynier może liczyć na comiesięczny przelew w wysokości 10 684 zł netto.
Kobiety niedoceniane na budowach
Największe zarobki mają projektanci drogowi – ich podwyżki pensji osiągnęły 22,31 proc., co daje średnie zarobki na poziomie 10 234 zł netto. Najmniejszy wzrost odnotowano wśród wykonawców drogowych (+10,10 proc.), co eksperci tłumaczą dużą presją cenową w kontraktach infrastrukturalnych.
W budownictwie kubaturowym wykonawca z uprawnieniami zarabia średnio 11 106 zł netto, podczas gdy projektant w tej samej branży otrzymuje 9 699 zł. Uwaga – z raportu wynika, że najsilniejszą pozycję negocjacyjną mają inżynierowie z 10–20-letnim stażem. Ich pensje wzrosły o ponad 24 proc., przekraczając średnio 12 500 zł netto.
Okazuje się, że branża budowlana nie docenia kobiet. Średnia pensja kobiety z uprawnieniami wynosi 8 934 zł netto, podczas gdy mężczyźni otrzymują 11 269 zł. Różnica to około 26 proc. Kobiety jednak rzadziej wybierają delegacje czy kierowanie budowami w terenie.













